Released on January 30, 2012

Thumbnail

(Bartosz)

Coraz wyżej wysoko lecę znów, znów wysoko

Uzależnienie od rapu we krwi głęboko

Rap to we mnie ??? równoważy świata negatywy

Uzależnia, nie opuszcza nigdy, żywi

Daje haj nieporównywalny z żadnym innym

W swoim uporządkowaniu jest całkiem chaotyczny

Dorastałem z nim, towarzyszył mi, świat tłumaczył

Podawał rękę fidelis semper rapu dzieciaki a ten haj

Każe wracać zawsze do tych kartek

Od jedenastu lat ja i on oficjalnie

To mój haj adrenaliny gram znów porywa

Spróbuj dzieciaku póki legalnie można zażywać

To ma spinać, to ma dreszcze przeszywać

A nie serwować tło w radiach przy popowych hitach

Kumasz to bracie rap jak tytan ,jak pierwiastek z życia

Chcieliście to macie

(Kama)

To jest mój haj, bo nie wale tu za winklem haszu

Choć dla jednych to jedyny sposób by móc dożyć jutra

Zatracenie, cienka linia, zgubna pokusa

Gdzie diabeł nieustannie czuwa nie wiem czym jest sen

To mój haj, mój rap co Ty kurwa wiesz

Ile razy sen zamieniałem na wersy

I choć nie czułem smaku pieniędzy nie czułem presji

Na kim się zemścić. Takie podejście

To jest mój haj jak zwykle niezależnie

Nie musze mieć tych klipów by móc wierzyć w samego siebie

Nagrywam z tym których cenie nie z tymi którzy są w cenie

Bądź pewien pierdole drogę na szczyt

To mój haj od poczęcia po ostatnie dni

Te oddechy chwil które są bezcenne

Bo ilu zapomniało czym dla nich kiedyś było podziemie

Ja jestem w nim jak ono we mnie

(Młody G.R.O.)

I nim powieki spadną rozegram własne Pearl Harbor

By odejść z przekonaniem że byłem i było warto

Bowiem z powodu tego, że coś robię

Połowa biję pione druga ma mnie za idiotę

??? respekt? Szacunku od nich nie chcę

Życie zweryfikuję co głupie, co było z sensem

Gdzie kogo miejsce po której stronie leży prawda

Wybacz co jest nie tak dziś się nie będę zastanawiał

Swoje życie mam nie lubię wpierdalać się w obce

Mam swój haj, swój plan, swoją opcję

Proste dzieciak nic nie dostaniesz za darmo

Nim w to wejdziesz trzy raz przemyśl czy warto

Tak z pustego możesz stworzyć dzieło

Nawet z najmniejszej kałuży zawsze odbija się niebo

Nie patrz na peleton siła w Tobie i w Twoich rękach

Cokolwiek by nie było bądź sobą pamiętaj