Released on December 23, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: EMAS]

Wszędzie były samarki, jak leciał pieniądze, to przynosił fanty

Chciałem tylko mieć ciuchy jak oni

I wolałem być z Tobą, jak Bootsy Collins

Ona nawet nie spojrzałaby na mnie

I ktoś tam się zjarał i napisał bajkę

Ja na czwarte ogolić głowę

Ziomek kupił maszynkę, a dom to hotel

I za blokiem, myślałem jak żyć mam

Napisał mi kodem, że nowy jest kryształ

Śmiesznie wygląda blizna, dorosłe życie i leki w listkach

Obiecałem, że nie trafię do pudła

Choć z mojego bloku, to droga jest krótka

Piję kawkę i se myślę o tym

Co by było jakbym zgubił kroki


[Refren: Michał Szczygieł]

Weź pod uwagę gdzie śpisz w tę noc, gdzie śpisz w tę noc

Tu łatwo błądzić i łatwo kląć, na byle co

Jak chcesz iść w górę, to w górę patrz

Nawet jak zajmie to parę lat

Weź pod uwagę gdzie śpisz w tę noc (tę noc, śpisz w tę noc)


[Zwrotka 2: Małolat]

Wszędzie były samarki, grzeczne dupy chciały zatańczyć

Chciały widziеć tam z nami poranki

Ja wtedy nie byłem tak z uczuć obdarty

Wszędziе serwy, jak Andre Agassi

Kwiaty, brawa, na dachach szklanki

Foliowe worki, to jak plaga szarańczy

Chciałem być z nią, a na widach kajdanki

Dobrych duchów nie było, jak u synów

Od okna do drzwi, jakbym szedł przez Ursynów

Zryte głowy i sznyty, poznałem na wylot

A dziś to se tylko wspominam

Ona leży tu obok i patrzy mi w oczy

Wtedy by nie spojrzała

A teraz czuję, jak pachną jej włosy

Do nocy - seks, Guanciale i Gnocchi

Mogłoby mnie tu nie być, gdyby nie z domów światła i głosy


[Refren: Michał Szczygieł]

Weź pod uwagę gdzie śpisz w tę noc, gdzie śpisz w tę noc

Tu łatwo błądzić i łatwo kląć, na byle co

Jak chcesz iść w górę, to w górę patrz

Nawet jak zajmie to parę lat

Weź pod uwagę gdzie śpisz w tę noc