Released on November 30, 1998

Thumbnail

[Zwrotka 1: Cichy]

Mój głos cię przygniata i tak już pozostanie

Czy słuchasz mnie baranie, czy słuchasz mnie kochanie

Wybierasz jedno z dwóch i co wybrać ci jest dane?

Białe czy czarne, czarne czy białe

Weź obydwa (Ta)

I schowaj do kieszeni

Wtedy na pewno wszystko się zmieni

Dziwne wibracje i halucynacje

Muza jest w porządku, na pewno mam rację

Jestem brudnym dzieckiem, wyrzutkiem tego świata

Gdy ją usłyszę wtedy wszystko mi lata

Faza jest, jak po dobrym blancie

Gdyby mogła mówić krzyknęłaby: „Mam cię!”

Płyny dwa mknie po nieboskłonie

Silne impulsy uderzają w twe skronie

Ja ci nie pomne ja cię nie dogonię

Jedna głupia uwaga, a stanę w jej obronie


[Refren]

I raz dwa trzy i trzy dwa raz

Na element właśnie teraz nadszedł czas

I raz dwa trzy i trzy dwa raz

Na element właśnie teraz nadszedł czas


[Zwrotka 2: Chomik]

I raz dwa znów się wdzieram do twych uszu

Jak złodziej do sejfu z maksimum animuszu

Jak Mistic Molesta zawsze swoje chwalę i

Jak Andrzej Gołota poniżej pasa walę

Swoją twórczość uprawiam z namiętnością nimfomanki

Moje dzieła doskonałe jak puzzli układanki

Dla wszystkich kiepskich MC’s jestem pierwszą zmorą

Powalam ich na ziemię doskonałą metaforą

Bim bam bom i rym cym cym

Gdy układam cały tekst ty zaledwie jeden rym

Kłębią się w mym mózgu myśli dwa tysiące

Przekształcam je na dźwięki za pomocą drżącej

Struny głosowej, domowej, gotowej

Ściszaj swe zespoły, robię rap bez mozołu

Czuje satysfakcję

Ilekroć przeprowadzam akcję

Gadania, rymowania i twórczego działania i


[Refren]

I raz dwa trzy i trzy dwa raz

Na element właśnie teraz nadszedł czas

I raz dwa trzy i trzy dwa raz

Na element właśnie teraz nadszedł czas


[Zwrotka 3: Cichy]

Raz, dwa, trzy i trzy dwa raz, już najwyższy, najwyższy nadszedł czas

By pokazać jaką mamy silną broń

Znów kradnę twoje myśli znów uderzam w twoją skroń!

Więc pokłoń mi się nisko, ja jestem już blisko

Muza mnie prowadzi ja zostawiam rumowisko

Siła się w niej pręży tak jak mięsień u atlety

Chcesz być razem z nami więc wsiądź do mej karety

I policz do trzech zanim wyruszam w bój

By pokonać cały otaczający nas rój


[Refren / Outro: Cichy]

I raz dwa trzy i trzy dwa raz

Na element właśnie teraz nadszedł czas

I raz dwa trzy i trzy dwa raz

Na element właśnie teraz nadszedł czas

I raz, dwa trzy dwa raz

I raz, dwa trzy dwa raz

Na element właśnie teraz nadszedł czas

Na element właśnie teraz nadszedł czas

Na element nadszedł czas, na element nadszedł czas

Na element nadszedł czas (nadszedł czas)

Na element nadszedł czas

Ta, raz, dwa (nadszedł czas) (i trzy, trzy, trzy)

Na element, na element na alament właśnie teraz nadszedł czas

Ta na element właśnie teraz nadszedł czas

Raz, dwa trzy? trzy?

Raz, dwa i trzy dwa raz (na element właśnie teraz nadszedł czas) (raz, dwa i trzy trzy dwa raz)

('998 rok, '998 rok, '998 rok)

C-i-c-h-y i chomik na- [?]