Klatka

By Eldo

On Psi

Released on December 9, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1.]

Miałem dość oglądania szczytów, wszedłem na nie, bo miałem taki kaprys

Tysiąc metrów pode mną, bliżej nieba, z Absolutem lepsze kontakty

Dusza - cenne źródło, by powstrzymać ego wredne

Bo lecę wysoko i nie wiem jak skończę

A stawki w grze sięgają na Słońce

Parzą ręce, słowa bolą

Próbuję wyjść naprzeciw

Z Bogiem można się bić, ile się chce

I tak wyląduję na plecy

Ręce mam zbyt krótkie, by się bić i nie chcę próbować

Pokora, serce i głowa

Klatka Faradaya - znów się chowam


[Zwrotka 2.]

Minął dzień, pretensji znowu milion wysłuchuję

Cała litania, jakby bombę ktoś mi podłożył w rozumie

Słyszę odliczanie, wiem ile czasu do szaleństwa

Tik-tak, panie Krzysiu, daj mi klucz do bezpieczeństwa

Jeśli są takie. Może myślę znów za dużo, pewnie tak

Wiem, w środku się gotuje, powietrze ma toksyczny smak

Wtedy muszę się schować, bo równowaga się rozstraja

Moje serce i głowa - nieczuła klatka Faradaya


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]