Suń się

By ejmatt

On GRIMEGEIST.

Released on September 17, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1]

W tym popierdolonym świecie bez zasad, ja jadę se według swoich

Fest wkurwiony i stale bez prawka – bacz gdzie menciu stoisz

I nie mów mi co mi ma zepsuć drogi pół – jeb się ziomal

Nie marnuj mi czasu jam młody król więc oczy tu; Krept & Konan

Głowy w dół, piąchy w ryj i buty w mordę

Rap robię taki, że Cię boli znów jak się troi rym, rudy w formie

Tu mi dobrze więc studzić swoje zapędy, że młody tym bardziej, że wilk i

Wyjebane kto będzie ziomek – o rety no co Ty, tym bardziej nie z nimi

Dziś szalenie zły Ci w szale te kły wybije jak rap – prosto

Dziś szaleje ścisk a szaleniec w ryj ich bije jak Jack Johnson

W szale się kryć bo daje Wam pizdy szalenie zimny styl

I wcale nie znikły zajawek rysy, bracie daj innym kwit...

Wszyscy zysk, czysty zysk, szybki zysk nie od dziś węszą

Słyszysz ich? Widzisz ich? Czyżby, zysk? Na pewno...

To do czego piję to wpierdol spuszczany od dawna grze

I dlaczego żyjesz koleżko? Ubrany od dawna w tren

Kurwami to rzucam jak Hef i HIVem jak rzucają kurwy

Przepraszam mamy choć panie to wiedzą the best, że synek to urwis

Że synek to kurwy rypie po brudnych szaletach, w kluby

Idzie co drugi wieczór do których zabiera pół i dwie dychy w grubszych


[Zwrotka 2]

Jak nie wiesz co to podziemie, weź zapadnij szefie pod ziemię się

Wchodzimy mocno pod scenę, gdzie kopiemy doły pod Ciebie, wiesz

No ręczę, że to co teraz to nie kres, jeszcze będzie rzeźnia

Będzie źle, sam to powiesz, ej – wiecie gdzie jest ejmatt?

Jebię mnie na teraz co się dzieje w grze, jebię mnie od zawsze co w światku

Nie, że scenę jebię, scenę wjebię se – chcecie mnie od zawsze do światku

To co widzę teraz, to niechybnie beka i te pretensje do sprawców

Słusznie... choć wypadałoby zjebać się też do świadków, chuj nie!

Moda rap znów, moda na łaków z tonami czasu

Moda na rap, że Twoja na haju a on taki gangus i mogłaby dać mu

I mogłaby spać już obok, a rano dziś mogłaby gnać już

Gorący rapbóg, proszę Cię parchu, taki gorący, że mogłaby zlać w chuj Cię

Здравствуйте wieje tu chłodem jak w Moskwie

Łaków w mordę i jeden Emsi jak w Polsce

Popsutą korę mam, tak jak Maanam man

Łaków w mordę i jeden Mc jak manaman

Zabawa trwa w najlepsze, napawam się tym wciąż

Jak składam srasz pod siebie, że Cię zara zwęszy ktoś

Ziom idę w rapgrę jak w kindergarten czuto sportu zew

Jak jesteś w transie to weź mu powiedz no kurwo posuń się!