Jackson Pollock (intro)

By ejmatt

On ZEITGEIST.

Released on March 13, 2014

Thumbnail

[Intro]

Far Over the Misty Mountains Cold

To Dungeons Deep and Caverns Old


[Zwrotka]

No weź się mnie zapytaj, co zrobiłem z życiem

Hipokryta, co bez celu wciąż idzie

Wciąż idę i choć życie to stos igieł

Są chwile i to życie dowodzi, że

Złą minę to można robić zawsze tu

Pokrzyczeć - no dobra - marnie w chuj

A przez ból, to się możesz - nie wiem - zaszyć

Palec? Spust? Nie wiem, takie czasy

Takie czasy, że ze śmiercią to są na "ty"

A dla sławy to się cwelą, żebyś poznał ich

Poza tym, ponad ich, to się stawiam wyżej

Wołaj kwit, ja po drin tu się zjawiam, synek

Pluję karmazynem i czuję jakbym latał

Czuję magazynek we własnych organach

Nie gram dziś dla pana, dla pani też nie

Weź w ogóle wyłącz, nara, zakrwawisz meble

Za marny becel, kałamarz umyje każdy

Za artylerię, arterię to bez wahania

Zawadzi prędzej niż mógłbyś sobie wyobrazić

Dawaj im pęgę i weź mi zostaw Graala

Nie wiedziałaś, że to mój marny Poltergeist

A do spania, to wiesz, że z nim daleko

Powiedz mała, czy kiedyś będzie dobrze nam?

To nie wiara, po prostu, dziś na trzeźwo

Zbyt piękną się okazała ta historia

By drzewo posadzić i stworzyć dom

Nic prędko, a rany to nie żadna zbrodnia

To codzienność, a blizny dobrze stoją wciąż

Bolą wciąż, ale jebać anty-szczęście

Antymaterię też pieprzę, jestem sobą

Mam kontrolę nad tym moim całym piekłem

Wiem co robię i w to wierzę #Jackson Pollock