Released on July 27, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Jest dobrze, wypuszczam powoli dym

Wiesz dobrze, że umarł to bym

Gdybym był kimś innym, a wszyscy inni

To wszyscy winni, a żyć bym życzył... dobrze

To moje Eldorado tu

Moje szambo i moje psycho crew

Mój ból i kunszt, nie zmieniony w nic

Znów spust i boom - nie chcę kurwa żyć

Serce sługa złych, chłepce ubaw z tych

Śmiesznie ukartowanych hura chwil

Kurwa nic nie dzieje się przypadkiem

Udam dziś, że wierzę w Ciebie, w prawdę

Rzucam tym jak pierdolony Michael

Szukam żył, by znaleźć nowy kasztel

Patrz, bo moje nie dzieli tak

Chcę Cię i nie chcę #fredric_march


[Refren]

Dość, zobacz gdzie zabrnęliśmy razem

Co? zobacz co zrobiliśmy razem

Szkło, bo możesz przeze mnie patrzeć

I to nie to, że znasz mnie jak własną dłoń


[Zwrotka 2]

I trzęsą się ręce i nie wiem co będzie

Że siedem lat nieszczęść? pierdolę te brednie

Nie mogę nie wiedzieć, a może to przejdzie

A Tobie nie będę już ufać... zabierzcie mnie stąd

Za Ciebie mam złość

Za siebie nie ręczę a wiem, że to błąd

Ciebie mam dość, Ciebie chcę więcej

I drę się, tak o, by wybuchnąć śmiechem - stop

I znów jest spokojnie, jakby nic się nie stało

Budzę się na podłodze z czerwoną plamą. co?

I wstaję, podnoszę się ledwo na nogi

Tę matnię zdefiniuj zerkając na kostki

Nieważne za ilu tak cierpię poniekąd

Przeważnie na styku mam życie ze śmiercią

To chyba koniec już wszystkiego

I spokojnie z rozwagą, tu na pewno

Co? zamknij mordę, zaczyna się

Zamknij drzwi, zamknij okno i cześć

Trzaśnij mocno i leż... tutaj sam

Zanim przyjdą i ujrzą tę twarz

Tekst - Rap Genius Polska