Released on February 24, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ostatnio jakoś wcześniej budzik dzwoni rano

Jego dźwięk każe wstawać mi robić siano

Na sen mam tylko parę godzin na noc

Głupia sława ciągle każe mi gonić coś za nią

Termin, płaca, hajsy liczę nie wystarcza na nic krzyczę

Trening, praca, rapsy, życie, trening, praca, rapsy, życie

Wsiadam do fury licząc że na tej rezerwie znów dojechać mi się uda

A moja corolla już wygląda z każdej strony coraz bardziej jak wątroba mesa pożera ją ruda

5 rano wstaję do pracy kolejny dzień tutaj nic się nie zmienia

5 rano wstaję do pracy i czuję jak mi to niszczy marzenia

Wychodzę gdy jest ciemno i wracam kiedy jest ciemno

Chciałbym mieć więcej z życia choć czasem mi wszystko jedno

To przez to mam dosyć gdy wciąż nie mam floty

Gdy wracam z roboty i wciąż nie mam czasu

By napisać zwroty za duże obroty

I wieczne kłopoty chcę zdjąć nogę z gazu

I odbić od nich

Ostatnio tempo mojego życia to mój najgorszy pracownik i muszę je zwolnić

A znowu przyspieszam i to mnie wykańcza i chciałbym z tym skończyć a wciąż za czymś gonię

I czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień


[Refren]

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień

Promień, promień, promień, promień, promień, promień, promień

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień

Promień, promień, promień, promień, promień, promień, promień

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech, jeden twój uśmiech


[Zwrotka 2]

W nocy nie mogę znów spać

Rano nie mogę znów wstać

W końcu się wykończę na bank

Dłużej nie mogę już tak

Życie jak robota, w której na początku złote góry tobie obiecano

Dzisiaj szef cię wzywa, musisz robić 10 razy więcej za to samo siano

Tracę motywację, chciałbym w końcu się wyspać

Jedyne relacje o jakie dbam to te u mnie na insta

Kiedy przeglądam kontakty mimo że się już nie wkręcam

To obok imienia byłej cały czas emotka serca

Te panny jak rzepy, zależność jest prosta

Lubią się przyczepić, ale żadna nie chce się wiązać

I każdy wciąż pyta jak tam idzie płyta

Czy dam jakiś freestyle i kiedy o której

Od dawna nikt już mnie nie zna z nazwiska

Tylko internista pyta jak się czuję

Zapytaj mnie o zdrowie albo czy nie szukam żony

Na wszystko inne ci odpowiem że jestem zmęczony

Upadam na twarz gdy wszystko nawarstwia mówię se "koniec"

I kiedy już wszystko zaczyna wykańczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień


[Refren]

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień

Promień, promień, promień, promień, promień, promień, promień

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech rozświetla mi życie jak promień

Promień, promień, promień, promień, promień, promień, promień

Czasem gdy wszystko zaczyna przytłaczać mnie jeden twój uśmiech, jeden twój uśmiech