Released on June 13, 2014

Thumbnail

[Refren]

Wszyscy w mieście wiedzą, że to moja kolej (co?)

Wszyscy wszędzie wiedzą, że to moja kolej (co?)

Coraz częściej słyszą, że to moja kolej

Nie dasz rady mnie zatrzymać, nawet jeśli ruszysz w pościg

Łapię stery, przejąłem nad tym kontrolę (co?)

Sprawy w końcu w swoje łapy wziąłem (co?)

Niejeden na mojej drodze poległ

Żołnierze rapu wiedzą, żeby mieć się na baczności


[Zwrotka 1]

Jestem nie do zatrzymania jak perpetuum mobile

Z czystym kontem, nie założysz mi debetu na skille

Zwiedziłem więcej miast na bitwach niż Władysław Sikorski

Pierwsza liga daje dziś za freestyle mi propsy

Popyt? Typy podbiją o bit

Wszystko to, bo gram prawdziwie, a nie pytam się o profit

Nie gubię pokory, jak co drugi marny rookie

Zamiast robić do szuflady, chcą się wbijać z tym na półki

Mesjasze rapu myślą, że go zbawić im się uda

Robią taki płyty, że nie wydał by ich nawet Judasz

Ja pieprzę czy to modne dzisiaj robić rapsy

Prezentuję ci charakter #Robin Banksy

W każdy tekst, w każdy wers wkładam sens i serce

Muzyka? To już dla mnie stało się czymś więcej

Idę tam gdzie niesie mnie ambicja nie nogi

Może dlatego wciąż tu jestem i nie przerwę tej drogi


[Refren]


[Zwrotka 2]

Nie zawracam, choć więcej wrogów niż bliskich spotkałem

Ciągle wbijam w to co wpisują te łyski w portale

Dalej pcham ten rap, nawet jak zyski są małe

Może zrobiłem progres, ale przede wszystkim dojrzałem

Dostałem wiarę (wiarę) z każdej triumfu chwili

Żeby teraz śmiać się w pysk wszystkim tym, co mnie skreślili

Mam cel (cel) podążam do niego z pasją

By ta ksywa zawsze kojarzyła się z determinacją

To własna decyzja i wcale nie była trudna

Choć nawet nie mam pojęcia dziś na jakie pójdę studia

Łapię szansę w wersach, to nie tylko traf szczęśliwy

W życiu jak Franceska umiem sobie stworzyć perspektywy

Rap - nie jeden za pracę uznał to

Ziomy chcą się wybić z bloków #Usain Bolt

Ja wybijam się przed szereg, pieprzę każdą ich wytyczną

Moja płyta ruszy teren jakby była tektoniczną


[Refrem]


[Zwrotka 3]

To nie będą kolejne smętne wersy o miłości

Wiedz, że zawsze jestem szczery, kiedy wrzucasz to na głośnik

W każdy jeden wers wkładam uczucia i emocje

Ty odczuwasz to, bo te sytuacje nie są ci obce

Parę z nich musiałem z siebie wyrzucić

Choć to osobiste teksty, to zawsze są blisko ludzi

Trafność, empatia, to wszystko wlicz tu

Gdy słuchali tego ocierali łzy z policzków

Mam siłę, by pokonać tych co staną mi na drodze

Nie zmusił mnie do odwrotu, nawet szereg niepowodzeń

Nikt nie steruje mną, omijam każdy zakaz

Już dawno wziąłem świat we własne ręce #atlas

Omijam innych i ich marne wypociny

Denne rymy i myślą, że mają rapsy, technikę

Ja pieściłem rozkminy, nawijałem przez godziny

Ty po tylu już zadławiłbyś się własnym językiem