PLIK

By DZIARMA

On V

Released on December 12, 2019

10K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Jeszcze zanim mi odbiło, życie prawdę w miłość wbiło

Prośby to na VOD, ou, skręca cię jak ja milion zwiją

Idę, za mną trio z Rio, to mój harem, mój mio mio

Psy na bombach Kią Rio, lecz to ty piszczysz, ijo ijo

Nie pokażę tym kasztanom zasad

Mamo, jak mogę być damą w tych czasach?

Zwijam ten banknot jak asfalt, mijam cię kurwa, ja Lambo, ty Passat

Twoi koledzy czekają na pasach, ja zamykam szafę przy basach

Podajesz łapę jak amstaf, szczekaj: Kwit, flota, kasa

Hajsy budują związki, bo hajsy kurują gąski

Ty chcesz wnioski, ja kruszę z kostki, a typy w kiblu se pudrują noski

Opowiadają jak dupy plotki, chuj mnie, to - mówię mu, choć jest słodki

Zero emocji, 1 0 0 0 0 0 0 – se rozkmiń

Dać ci mogę wiele, słyszę miłość, że to jest szczere

Ryjesz mi kontrolnie beret, zamknij już mordę, ja wolę przelew

Kolejnych czterech, tracą mój czas o majtkową aferę

Możesz być zerem, jeśli podbijesz konto kolejnym zerem


[Refren]

Mam powody do wkurwień, ale odsuwam je w bok

Powodami są ludzie, wycinam ich jak Photoshop

Witaj w moim fanklubie - to nie darmowy vlog

Hajsy kocham, szanuję lubię, smażę pliki jak wok

Mam powody do wkurwień, ale odsuwam je w bok

Powodami są ludzie, wycinam ich jak Photoshop

Witaj w moim fanklubie - to nie darmowy vlog

Hajsy kocham, szanuję lubię, smażę pliki jak wok


[Zwrotka 2]

Plik, plik – to zgarnę, kiss, kiss gold – pragnę

Bling, bling są ładne – niech mi wypełniają wannę

Van cleef cleef arpels, jak klik klik broni palnej

Jeep, Jeep to Wrangler, w lusterku poprawiam wargę

Drap zdrapkę za zdrapką, wierząc w to mocno

Ja płacę kartą gold pachnąc słodko

Mi płacą jak w lotto, zwrota za zwrotką

Poświecę kolejną finansowym środkom

Nie będę ścigać się z kolejna plotką

Możesz obejrzeć, jak masz hajs to dotknąć

Że co? Zaczynasz zbierać kwit odtąd?

I dobrze, bo tani to jest przelot na lot.com

Czytaj opisy, a nie przychodzisz z niczym

To premium edition, nie łapiesz, to incomplete mission, yeah

Gratisy, gratisy, penthouse na Zawiszy

Patrzę, jak piszczysz ciągnąc dym z sziszy

Znowu dzwonisz i milczysz, a ja wyjebane mam w dialog

Ej, to nie dla mnie ten slalom, ty po prostu hajsu masz mało

Bańka pęka jak balon, dwie jak guma pękają

Więc cię rzucam nie mówiąc ciao, bo mi hajs dzwoni znów, halo


[Refren]

Mam powody do wkurwień, ale odsuwam je w bok

Powodami są ludzie, wycinam ich jak Photoshop

Witaj w moim fanklubie - to nie darmowy vlog

Hajsy kocham, szanuje lubię, smażę pliki jak wok

Mam powody do wkurwień, ale odsuwam je w bok

Powodami są ludzie, wycinam ich jak Photoshop

Witaj w moim fanklubie - to nie darmowy vlog

Hajsy kocham, szanuje lubię, smażę pliki jak wok