Problem

By Dżanglu

Released on March 16, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Trzymam Cię za rękę, byśmy żyli pewnie

Ci mówili, że nie będzie, nie wierzyli we mnie

Mini mini, mam problemy z nimi tak codziennie

Nie mam winy, piję wino, płynę w tę i we tę

Twoje combo to atak na szyję jak i serce

Jeśli myślisz, że się zmyję no to chyba jesteś w błędzie

Łykam ślinę, gdy mówisz mi te rzeczy w podzięce

Bo nie potrafiłem pomyśleć, że mogę dawać szczęście

Taki czas, że mówi, że by chciała więcej mnie

Mamy masę ludzi, którzy nie chcieli nas z boku

Chciałem się nawrócić, ale musiałem być jej

Więc szedłem po trupach, każdy miał tą łezkę w oku

Muszę gdzieś obalić rytm, a monotonność

Mam w synonimie z wojną, gdy tak chcieli zabrać duszę mi, mam

Budę i wolną chałupę, Twój pocałunek i czuję

Chyba masz nowe perfumy... w sumie lubię


[Refren]

To nie problem, że jesteśmy oddzielni

Mam w głowie małe gesty, co może nas polepszy

Płyniesz z prądem, ja trzymam się poręczy

Jakoś spokojniejszy wiedząc, że jestem odmienny

To nie problem, że mamy te same sny

Nie takie proste, jak sprawy w Warszawie dziś

Czekam na wiosnę, poznamy się dalej i

Zostańmy na stałe w tym, zostańmy na stałe w tym

To nie problem

Bo w sumie jak chcę Cię rozwiązać, to nie umiem nijak

Gubię wątek

Zostałem u Ciebie na noc, kiedy miałem się zawijać

To nie problem

Bo w sumie jak chcę Cię rozwiązać, to nie umiem nijak

Gubię wątek

Zostałem u Ciebie na noc, kiedy miałem się zawijać


[Zwrotka 2]

Ostatnie noce zostawiłem gdzieś u Ciebie gdy

Powiedziałaś mi, że porzuciłaś już za sobą wstyd

Małe kroki mamy, no bo uczymy się żyć

Rozrzucili nas po salach na te pierwsze dni

Szukam Cię po korytarzach

Albo i szukałem, na ten moment czuję zapach

Masz tu kundla w życiu, no i jeszcze kota w rapach

Cały tekst to bragga, chwalę się Tobą już lata

Jak mam się Tobie nadać, gdy, chyba przesadzam z tym

Co Ci nie siada i, muszę nadawać rytm

Tych spraw co mamy, chyba nie przewidziałem nic

Wybacz te zmiany, za które musiałaś ronić łzy

Bo teraz miny masz bure, nie wiem co powiedzieć Ci

Wierzymy w ludzką naturę, to chyba nawet nie spliff

Najwyżej wytnę se dziurę w miejscu gdzie miałaś być Ty

A teraz pozostań przy mnie, bo nadal sądzę, że rozumiem jak


[Refren]

To nie problem, że jesteśmy oddzielni

Mam w głowie małe gesty, co może nas polepszy

Płyniesz z prądem, ja trzymam się poręczy

Jakoś spokojniejszy wiedząc, że jestem odmienny

To nie problem, że mamy te same sny

Nie takie proste, jak sprawy w Warszawie dziś

Czekam na wiosnę, poznamy się dalej i

Zostańmy na stałe w tym, zostańmy na stałe w tym

To nie problem

Bo w sumie jak chcę Cię rozwiązać, to nie umiem nijak

Gubię wątek

Zostałem u Ciebie na noc, kiedy miałem się zawijać

To nie problem

Bo w sumie jak chcę Cię rozwiązać, to nie umiem nijak

Gubię wątek

Zostałem u Ciebie na noc, kiedy miałem się zawijać