Sprawdzam - kopie
Nowy numer w obieg
Wieje wiatr znów chorągwie
Wątpię, że ktoś się ocknie
Fani nie dowiedzą się o nich
Enigma, wiele niewiadomych, Gall Anonim
A kłamstwa podawane jak na dłoni
Coś zmarło chyba, nie pozbędą się woni
Nie boję się własnego cienia - z nim toczona walka
Stresu już nie mam, każda runda to następna szansa
Twoje pancze straszne tak jak Hitchcock
Moje pancze straszne jak Witalij Klitschko
Uderzam gdy ręce masz nisko
Światło zgasło, popraw ISO
Nocne miasto, słabo z wizją
Ludzie patrzą przez noktowizor
Albo ekran zwany telewizją
Robię co trzeba więc wymówek nie ma
Gdy wymyślam temat, to napada wena
Nieważne czy pada, czy pogoda senna
To еnergia z nieba jest źródłеm natchnienia
Każdy to fejm
Dzisiaj to już chyba każdy ma gang
- W tych czasach przepis na sukces jest prosty
Chodzi o to, by mieć
Po dziś tu odtąd nie chodzi o chęć
- Na koniec poproszę okrzyk
8 różnych flow mam, co 4 wersy ot tak
A ty traktuj to jak tutorial
To był krótki pokaz, który i tak wypierdala okna
Konkurencji dzisiaj już nie daje szans
Biedne wyświetlenia, lecz bogaty skill, musisz to oddać
Pakuj walizki, to nie jest twój czas
Reszta wypada za burtę, a sztorm łamie im wiosła
Dtune wybitna postać, tak to się powinno grać