Featuring

By Dtune_pl

On żodyn

Released on September 6, 2021

Thumbnail

[INTRO]


[ZWROTKA 1]

Ey yo witam, trochę mi wstyd się przyznać

Przez pryzmat rapu nikt mnie nie kojarzy z pyska

A ja to ten gość co nie szczędzi widowiska

Nie szczędze też przekazu dla mojego blokowiska

I se freestyle jade, jak na autostradzie

Pod czajnik wokal kładę, umiem na każdym podkładzie

W akompaniamencie mebli, skill mnie gania wielki

A gdy ubieram szelki, to ścisk mi psuje nerki

Mój jedyny cel to jebniecie litra w pół godziny

Zrobiłem tak kiedyś u Mirka na urodziny

Wszyscy byli w szoku, a ja byłem w amoku

Czyste alko, bez ogórków, coca coli i soku

Nie stronie od pokus... hokus... czary mary

Wnet zamieniam se autobus w chipsy i browary

Każdy jest inny i lubi inne rzеczy

Ja nie pijam z głupią rurą, niech se zjеdzie po poręczy


[REF]

To, co kochamy to rap i dobry featuring

Od szarmanckiego artysty do prostych ludzi z ulic

Robimy dla zajawki, za darmo, nie musisz bulić

Chcemy jedynie szacun od magistrów i żuli

Co człowiek to zwyczaj, stylówka oraz rapsy

Nieważny gotówki zastrzyk czy zjarane synapsy

Każdy ma prawo głosu i będę o to walczył

Sumą zadanych ciosów będzie efekt finalny


[ZWROTKA 2]

Rap kocham na zabój jak Pistorius

Moje numery wystrzeliły jak ze startowych bloków

Dzięki temu kupiłem sobie nowe lokum w bloku

Dostaje kurwicy od sąsiada na rogu

Biorę od groma kaski, wers jak grom spada na kaski

Wasze wersy jak TV paski, śmiecicie nimi jak plastik

Wokół przywdziani w maski, nie poddam się bez walki

Chyba nie możesz mi odmówić racji...

Muza nie po łebkach jak w Mario, jak tak odczułeś to pardon

Nieważne logo na bluzie, a ważne jakie hasło... padło

Piszę feata bratom, nigdy nie odmawiam

Choć czasem mam hardkor, to nie odmawiana jest litania

Jestem rozważny, weź to rozważ ty

Każdy wers odważny, mam lepszy od was styl

Yo, mi to dobrze poszło, bo grając pod prąd mam odtąd wciąż props


[REF]