Released on June 15, 2024

Thumbnail

Jest dwa tysiące szesnasty, czerwiec, albo maj

Zaledwie 3 lata zanim pozna mnie ten kraj

W liceum na wszystkich lekcjach myślałałem, że usne

Typowy nijaki uczeń, brak piątek ani szóstek

Zeszyty miałem puste, tak samo jak kalendarz

Brak planów, dużo problemów i przy tym zero szczęścia

Szkoła zrujnowała moją ciekawość jak u dziecka

Każdego jebanego dnia chciałem z tym syfem zerwać

Było trzeba coś zmienić, dodać trochę zieleni

W tej szarej chujni pełnej czarno białych odcieni

Otworzyć drzwi wyjściowe, a nie tylko znikać w siеni

Otworzyć bardziej głowe i wyjść poza szkolny dziennik

Wystawić dłoń przеd siebie i wziąć to, co mam pod ryjem

To, co moje, kreatywność, wiedze i muzyczne skille

W końcu co zajmuje innym wieki, to mi tylko chwile

To bedzie bilet by przekuć słaby okres w moją siłę

Bez tutoriala zacząłem muzykę napierdalać

Metodą prób i błędów sprawdzałem jak wszystko działa

Po naście godzin dzień w dzień aż wysiadał mi pecet

Niesie się dzwięk, grałem na midi aż odpadały ręce

Zajawka, a nie ciężka praca, miałem apetyt na więcej

Muzyka kasztańska, ale odczuwałem szczęście

Tak jak ty chodzisz na siłkę, żeby zbudować mięśnie

Tak ja ćwiczyłem jeszcze więcej, siedziałem przy tym jak więzień

Paru z tego miało beke

Robili pod górke i wiedzieli wszystko lepiej

Z czasem role sie odwrócą z tymi osobami

I przyjdzie satysfakcja, że zostali fanami

Po niecałym roku, pyk, prosze, pierwsza płyta

Cały album wyłącznie na moich bitach

I jak nie miałem znajomości budując wszystko od zera

Tak stawiałem pierwsze kroki w celu spełnienia marzenia

Potem lata wyrzeczeń, oszustwa, poznawanie branży

Kłamstwa i obłuda, było sporo takiej jazdy

Na tamten moment było to dla mnie warte tej kasy

Ciągle przelew, przelew, a nie życie na styk

Teren poszerzany, co raz większe hajsy

Wiele numerów trafiających do masy

Kilkaset utworów w podziemiu, gotówki zastrzyk

Propsy na forach i komentach i wolności hausty

Pora na mainstream, tu gdzie wokół są najwięksi

Bity na jedno kopyto oraz byle jakie teksty

Ghostowałem numery mające miliony w odsłuchach

Testowałem jak wielkiego kutasa macie w uszach

W tym samym momencie nadszedl boom na rap

Niekoniecznie na boom-bap, a boom na trap

W epicentrum ja, naczelny bumelant

Przyszedł czas, by zacząć robić większy hajs - kumbaya

Zgarnąłem placementy, w portfolio mam topke polski

Plus muzyka do reklam, podcastów, wyciągnij wnioski

Wywiady, radiowe dżingle, muza dla klubów piłkarskich

Muza dla klubów muzycznych, na open decki i majki

Bez lizania dupy innym znalazłem dla siebie miejsce

Konsekwentnie kilkaset tysi sluchaczy miesiecznie

Ciągle dyscyplina, w kółko wraz z praktyką i tak

Sprawilem, że na ścianie wisi platynowa płyta


[Outro]

Zgarnąć fizyczny status płyty chce

Usłyszeć, że się ktoś wychował na mej muzyce

Taki mam cel bez ambicji bycia na szczycie

Żenuje mnie wyścig szczurów, w którym ślepo gonicie