Released on October 9, 2020

Thumbnail

[REFREN - doli / x2]

Kiedy gasną światła widzę ludzi którzy pozbawili serca

Jestem aspołeczną kurwą ale łamie ludzi, moshpit, moshpit

Łamie ludzi, moshpit, moshpit, moshpit


[ZWROTKA - smvrf]

Gasną światła, moje życie nie ma sensu nawet dzisiaj

Cienie chodzą za mną nocą, lepiej się do mnie przyzwyczaj

Nie potrafię nawet kochać, a chciałbym pokazać wiele

Trzymaj się ode mnie z dala, nie chcesz zostać moim celem

Wystawiam na linie prawdy, jebie to co dano mi

Między niebem a demonem, przez to u mnie cały syf

Jestem zmęczony już jadem który wlewasz mi do żył

Jestеm zmęczony hałasem, głowa pęka nie od dziś

Przez zjеbane znajomości i zniszczone głowy ludzi

Z mojej winy wszystko kurwa, chciałbym się z tego obudzić

Nie kojarz mnie z dawnym mną, przeszedłem więcej niż wiesz

Porzuciłem swoje ciało, chodzę sam znów jak ten cień

Jestem chodzącym powodem, dlaczego nie warto być mną

Widzę twarze, widzę syf, szczęście całe prysło

Co numer spadam na dno, spadam tam od wielu lat

Nie wyjdę już kurwa nigdy, w życiu przeważa znów strach

Bliscy nie wiedzą co ze mną, przeze mnie nie śpią po nocach

Martwią się o moją głowie czuje że bardziej się cofam

Pomóż mi się podnieś z gówna bo sam nie mam na to siły

Lepiej odrzuć sobie mnie, jeśli nie jestem prawdziwy


[REFREN - doli / x2]

Kiedy gasną światła widzę ludzi którzy pozbawili serca

Jestem aspołeczną kurwą ale łamie ludzi, moshpit, moshpit

Łamie ludzi, moshpit, moshpit, moshpit