[cyt. Gustaw Holubek "Pętla]
Miałem zły dzień
Miałem zły dzień dzisiaj w tym mieście
Ale mam jeszcze jedną nadzieję
Której się trzymam
[Konrad Brzos ]
Dwie płyty do wakacji, trzymam na smyczy ten rok
Słońce - robię kółka wokół was - rozgrzewam ten blok
Flow spiryt bez popity - najpierw szok, potem kop
Plan się musi udać jak wóda i gruda nie nadusi "Stop"
Chciałbym forsy to poszedłbym na studia
Nie pchałbym się do studia, tylko migał od pudła
Upychałbym forsę w pudłach po butach
I słuchał czy to tutaj jedzie suka na kogutach
Moja bania jest jak studnia - Twoja jest jak szambo
Zmywasz się od razu - ale pienisz się jak szampon
Jebać lato, ja to mam apetyt na destrukcje
Przywieź mi z wakacji z dupą dwa magnesy na lodówkę
Nie proponuj mi free, dla mnie to słowa na wiatr
Zroluj - banknot w rurkę, albo nie podstawiaj mi tac
Nam na szyi wieszają się dupy, a cyrkonie Wam
Urodzony na kredyt, ale na szczerość jeszcze mnie stać
(To nie takie proste) Nawet jak w życiu miałeś piekło
Dasz radę zrobić coś więcej niż urodzić się i zdechnąć
Szaleństwo - sankcje jadą walcem na banię
Ambicji nie da rady zabić ani alko ani ćpanie
W walce pokonałem wszystko co mnie niszczy
Jak kochasz wszystko co się błyszczy - spłyń z tym do Wisły
Sny z ulicy, syf dream, nad nimi wisi Blietzkreig
Połowa inkwizycji - to psy, druga to byli wspólnicy
Portfel ma anemię, Ty obrączkę na kostce
Na oczach klapki z monet, biegasz jak na torze konie
Ja modlę, się by na wadze sędzia był po Twojej stronie
By nie serwować Ci rakiet za siatę jak Iga Świątek
[scratche - DJ Shadowface]
Look at me, this is the life i chose
Honestly, loyalty, friends, and then wealth
Death before dishonor, and i'll tell you what else
I wonder can you save me