Released on October 19, 2011

Thumbnail

Jestem ortodoksem zostało nas nie wielu

Nie szukamy szczęścia w sieci to nie czas surferów

Nie chce być rybakiem dusz jak Jezus

Ze mną poszli byście na dno nie trzymam pewnie sterów

Ale podziwiam w swoim kręgu tych co ogarniają życie

Nie wiem jakbym poradził sobie gdyby zginęli mi rodzice

Znam sporo złych ludzi

Mają przejrzyste oczy w środku są brudni

Stoimy w kręgu którąś godzinę trzymam Perłę

Wrócę do domu jak tylko dopije

Rozmowy przy piwie

Mało kto myśli o szkołach studiach

I tak niektórzy są na głębokiej wodzie jak studnia

Najgorsze jest to kiedy marzenia bledną

Myśleli o pierwszym milionie mają pierwsze dziecko

I tak w momenty w których wierzę w coś naprawdę

To te chwile gdy ognista woda parzy w gardle

Moi ludzie robią błędy

Ale nie jestem tu by mówić im jak iść i którędy

Nie odcinam się jestem w kręgu

Nie pogardzam nie żałuje nie czuję wstrętu

Moi ludzie robią błędy

Ale nie jestem tu by mówić im jak iść i którędy

Gorsze czasy odbijemy sobie słowo

Z kręgu nie wyjdę to jest jak narodowość

Lubię szczere propsy od nich za szczere zwrotki

Nie lubię głosów litości za mój problem zdrowotny

Przyszły chudsze czasy odbije to sobie płytą

W kręgu pytają co z nią i czemu nie chlam z nimi dziko

Wierze że czekają na mój sukces

Każdego stać na niego jak na wódkę z ruskiej

Więc najserdeczniej zbijam piątkę

Z tymi co próbują się ogarnąć i coś zrobić w Polsce

Nie jestem nikim ważnym

Ale zawszę mogę wrócić tutaj tak jak każdy

To się ceni kiedy wiesz że masz kłopoty

Możesz liczyć na mury za Tobą

Nie musisz się o to prosić

Pod nogami mamy kiepy nie łuski po kulach

Lecz są tacy co lubią gdy im skapuje krew z obuwia

Kurwa mam nadzieje że wyrosną z awantur

Lepiej zerwijcie akcyzę spalcie parę blantów

Moi ludzie robią błędy

Ale nie jestem tu by mówić im jak iść i którędy

Nie odcinam się jestem w kręgu

Nie pogardzam nie żałuje nie czuję wstrętu

Moi ludzie robią błędy

Ale nie jestem tu by mówić im jak iść i którędy

Gorsze czasy odbijemy sobie słowo

Z kręgu nie wyjdę to jest jak narodowość