Released on October 19, 2011

Thumbnail

[Verse 1]

Muszę to nagrać coś mnie pcha przed mikrofon

Wtedy czuje grunt pod stopami jakbym stał na nim boso

Muszę się rozliczać ze sobą i otoczeniem

I pokazać wam co potrafię nawet jeśli już nic nie zmienię

Muszę skończyć te zwrotki i choćby miało to zająć całą noc

Albo siedzieć pijąc i paląc całą noc

Potem nawet jeżeli zdycham rano to

Muszę wstać i wziąć pieprzone leki chuj że wątpię by to dało coś

Muszę zajrzeć do wersów przed wyjściem

Nawet jeśli autobus odjedzie kiedy już przyjdę

Czasami gdy siedzę w nim trzęsie w nim choć się patrzysz

Muszę sobie dać ten zastrzyk

Biorę towar którego nie chciałbyś sprawdzić

Nie myśl o mnie ćpun bo ci zetrę z twarzy wyraz pogardy

Nie czuję się słabszy mogę współzawodniczyć cipy

Gdybyście znali ten syf stali byście w nim po penisy


[Verse 2]

Sąsiadki nie poznają mnie na ulicy

Mówią żę będę bogaty ja bym na to nie liczył

I tak dzisiaj muszę robić coś bo jutro muszę robić hajs

A muszę założyć że nigdy nie da mi go rap

Rzadko stoję przy winylach i płytach

Majkach, występy na scenie mogę policzyć na palcach

W odróżnieniu od znajomych których męczy mnie multum

Bywa że muszę być sam położyć się wcześniej w łóżku

Sorry koleżko mieliśmy nagrywać wiem

Ale musiałem się zobaczyć z nią i rozładować stres

Przepraszam skarbie muszę to dzisiaj nagrać

Obiecuję chłopakom swoje szesnastki już od dawna

Chyba mieliśmy wypić browar dzisiaj

Ale bywa że muszę odwiedzać szpital

Szkoda życia na niektóre sprawy ale co poradzisz

Gorzej że nie tylko w drobnostkach coś kasuje mi plany


[Verse 3]

Instynkt... czasem mnie to męczy

Są sprawy ważne i ważniejsze ludzie równi i równiejsi

Możesz mówić że mam hierarchie wartości w proszku

Czas rodzinę stawiam niżej niż ziomków

Muszę grzeszyć taka moja natura

Muszę mieć ambicje nie muszę wiedzieć co to jest umiar

Muszę się zaśmiać kiedy czuje potrzebę

Muszę wyszydzić każdego nawet jak nazwiesz mnie zerem

Nie wiem który raz o tym wspominam

Muszę mieć pod butem beton i brud jak krew w żyłach

Muszę ogarniać więcej niż wersy na kartkach

Być twardszy, lepszy, szybszy, silniejszy jak Daft Punk

Wkurwiony muszę iść takim sposobem że

Na swojej drodze robię po sobie rozstąpione morze czerwone

Muszę znosić ból ale nie muszę krzyczeć

Ani martwić się czymkolwiek to tylko życie