Dachy

By Diset

Released on January 16, 2025

Thumbnail

[Zwrotka 1: Diset]

W windzie pachnie mokrym psem jak u Pablopavo

W głowie szumi krew, jak u Pablo w "Narcos"

Jadę na górę spojrzeć na miasto stamtąd

Krawędzie mnie wciągają łatwo

Trzymam cię za rękę, wyglądasz blado

Lepiej nie patrz w dół, gdy będzie wiało

Dwieście kilometrów autostradą

Albo dwieście metrów z góry na dół

Tam skąd jestem nie rozkminia się kto skąd ma jaki wóz

Bo nikt nie ma takich fur

Jak tu

Fur jak tu

Tam skąd jestem nie podnosi się aż tak wysoko głów

Nie ma tam drapaczy chmur

Jak tu

Chmur jak tu


[Refren: NOSTALG1A]

Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne

Kiedy stoję nad krawędzią

Czuję się jakoś dziwnie

Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne

Kiedy stoję nad krawędzią

Czuję się jakoś dziwnie

Bo coś mnie ciągnie w dół

(dół, dół, dół, dół)

(w dół, dół, dół, dół, w dół)


[Zwrotka 2: Diset]

Oh, miasto zimne jak Moskwa

Jak Elena Tеmnikova

Twoje usta mówią "zostań"

Jego głos mnie woła

Mam na głowiе parę spraw

Nie mam czasu tu na spam

Nie mam czasu tu na szum

Ani twój, ani wasz

Ani mój, z mojej głowy

Jak zacznę słuchać tego drugiego, to jest po mnie i po nim

Mam na sobie parę par oczu, których nie chcę znać

Oczu, których nie ma tu, kiedy już pryska czar

Jestem sam, i chcę skoczyć

Nie tym razem, nie tej nocy


[Refren: NOSTALG1A]

Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne

Kiedy stoję nad krawędzią

Czuję się jakoś dziwnie

Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne

Kiedy stoję nad krawędzią

Czuję się jakoś dziwnie

Bo coś mnie ciągnie w dół

(dół, dół, dół, w dół)

(w dół, dół, dół, dół, w dół)