Autorytety

By Diset

On High Definition

Released on October 19, 2011

Thumbnail

[Verse 1: Diset]

Zabrali mi bohaterów w Katyniu

Zabrali mi bohaterów w powstaniu wykminili byle kogo

Podetknęli pod nos mówią patrz i naśladuj

Spierdalaj zwróć honor do mojego kraju

Feministki w mediach komuniści w rządzie

UB-cy w biznesie sierp młot na koszulkach

Che Guevara na czapkach nie jestem z Warszawy

Więc jebać ITI idzie po kablach

Semicki protektorat pierdol to

Żywcem jak Irvinga[?] mnie nie wezmą ziom

"skąd ta nienawiść?" pytasz

Poczytaj o półkownikach gorszych niż Niemiecka błyskawica

Sojusz z krajem gdzie modlą się do Stepana Bandery

Kraju gdzie plują do własnej bandery

Hieny GW cytowane jako znawcy

Hieny TVN-u przedstawiane jako gwiazdy

Celebryci pokazali ci gust

Na antenie eski pozdrów mamę i idź w chuj

Autorytety narzucone auto pierdol

Autorytety narzucone auto pękną

Są jak auto z włoch są jak autotune

Są jak autodiss nie bądź kalką już

Autorytety narzucone auto pierdol

Autorytety narzucone auto pękną

Nie bądź automatem wyłącz autopilota

Wybierz sam co warte jest by to kochać/x2


[Verse 2: Diset]

Nie zdziw się jeśli któregoś dnia zniknę zamilknę

Jak zrobię pierwszy milion wyrywam stąd

Korzenie bo nie wiem czy to kraj czy okupant

W chuju mam to że ciebie to nie rusza

W odpowiedzi muszę szydzić być cyniczny

Mam dość swojej roli czasem tylko tak udaje

Jak juror bo moje serce pęka

Przed bogiem i historią serce klęka

Moja dziedzina niby się odcina od tego

Więc robią z nas idiotów zamkniętych w klockach LEGO

Rap do końca nie przesiąknął syfem

Więc będę w nim póki płynie życie

A tamci zamiast twarzy mogą pokazywać dupy

I tak mają pusty uśmiech jak helupy

Marzysz by zapoznać się z autorytetem

Mogę tylko na to parsknąć śmiechem

Autorytety narzucone auto pierdol

Autorytety narzucone auto pękną

Są jak auto z włoch są jak autotune

Są jak autodiss nie bądź kalką już

Autorytety narzucone auto pierdol

Autorytety narzucone auto pękną

Nie bądź automatem wyłącz autopilota

Wybierz sam co warte jest by to kochać/x2


[Verse 3: Diset]

Ojczyźnie na P mówię co dzień że piękną jest

Mojemu państwu na RP mówię pierdol się

Rozmawiam z ziomkiem i czuje gorycz

Bo mamy wiecznie na karku wzrok który niemal boli

Dziwią się takim jak my znają życie skurwiela

Cieszą się jak czytają że zatrzymali kuriera

Ktoś stracił syna za damski chuj niemal

System każe ciągle zaczynać życie od zera

Jak można kochać to miejsce gdzie czuje na plecach oddech

Częściej niż zostawiam na majku oddech

Można złapać od startu fobie lepiej się hartuj chłopcze

Ja chce być wolny nie tylko przy wódce w piątek

Pchaj cokolwiek jak ktokolwiek chce to kupić

Wiedz że nikt Cię nie potępia dopóki nikogo nie zmusisz

A jeśli w twoim życiu czarny chleb czarna kawa

Jestem z tobą też czekam na lepszy czas lepsze lata

Autorytety narzucone auto pierdol

Autorytety narzucone auto pękną

Są jak auto z włoch są jak autotune

Są jak autodiss nie bądź kalką już

Autorytety narzucone auto pierdol

Autorytety narzucone auto pękną

Nie bądź automatem wyłącz autopilota

Wybierz sam co warte jest by to kochać/x2