Released on December 2003

Thumbnail

[Intro: Pan Wankz]

Ta, Dinal Tim

(Powiedz jakie miasto)


[Zwrotka 1: Pan Wankz]

Moja banda to ja oraz spora armia

Znasz? Na dniach coś jak magia ogarnia nas

Ktoś jak wariat zgarnia hajs, przecież

To świat dał nam wariant brać becel

Ale jak kieszeń pchać cashem kiedy brak zleceń?

Ja rap lecę, a oni muszą w kredyt brać dziesięć

Widocznie musi tak lecieć; przed nami świat, wiecie?

Widzę coraz więcej wad z wiekiem

Ale trzymam się z moimi ludźmi – tak lepiej

Stale kilku nas tu jest, plus kilkunastu też

Już od kilku lat tu ten sam zastój w sercu trwa

Wkręcam was, że mam ten swój plan

Stestuj, Michał nawet przestał ćpać!

A reszta z nas skręca drzewka, choć nie stać nas

Mówią nam, żeby nie stać tak

Stara śpiewka – że nie możemy przespać szans


[Refren / Cuty / Scratche: Urb]


[Zwrotka 2: Urb]

Program, to gra pro dla kumpli od nas

Kolonia Malinka – nasz team tam plus my co dnia

I każdy z nas ma sny jak Magda, hajs w mig

Jeszcze miejsce, które można nazwać własnym

Prawda? Czy dostanę świadka?

Jak tak to podnieś w górę palca

Okej, to opolski pro-styl chłopie

Nośnik: woski, taśmy, każda z akcji kopie gości

Z Wall Street, no wiesz

Opcji pościg, ej, no pełno ich

Ja i moi ludzie w jedno tempo dziś

Wiesz, stopa, werbel, gra hi-hat – leci

Zobacz, wejdę na majka – leżysz

Reprezentuję Opole, tak, kurde właśnie

Bo połowa tych palantów jest absurdem, sprawdź mnie

To ostro rap dudni przy nas; Dinal

Wyjebani w kosmos jak Sputnik; finał


[Refren / Cuty / Scratche: Urb]


[Zwrotka 3: Pan Wankz]

Dinal Team ej yo! Lub to, lub to rzuć, ej

Jestem Wankej joł, Urb to mój producent

Rzucę zwrotkę – jaraj się albo się odczep, chłopcze

Co chcesz? Staram się albo nie robię w ogóle

Dobrze? Mogłem wydać te epkę wcześniej

Nie tak? Mógłem. Widać, że jest sens jeszcze czekać

W ogóle e tam, pieprzę daty

Nie chcę, żeby stracił na tym rapping

Pieszczę cuty, kwestie, a ty śpiesz się

Znaczy są w mieście tacy, co pytają: "Kiedy wreszcie chłopaki?" Yo!

A ja jestem na tym chill leaderem

Nie wrzeszczę jak team cheerleaderek

Mam styl i wiele z nim dzielę, w tym intelekt

Mam z kim spokojnie pić Sprite jak Grant Hill

Nie gram o Grand Prix

Choć mówią, żeby grać o wszystko, ja gram dla gry

Dla mnie rap to wszystko, tak to wyszło

Trzymam majka myśląc, jak zrobić wyszukany Rap jak AltaVistą


[Przejście: Pan Wankz]

To walka z myślą, że nic nie wyjdzie

Nieraz mam dość i chcę być gdzie indziej

Pić, nie myśleć o niczym – dać spokój

Stać sobie, że tak powiem, w przejściu jak Sokół


[Refren / Cuty / Scratche: Urb]