Released on June 3, 2019

Thumbnail

[Refren: Pablo Novacci]

Chciała żebym ją zapłodnił

Nie jest żadna dziwką, ale lubi seks

Mówi, że jestem przystojny

Lubię baby, a najbardziej lubię cash

Dwie paki na zegarze

I mówię tu o milach

Zabieram ją na randkę

Na bank złapię ją za cyca


[Zwrotka 1: Diho]

Mam trzy nogi jakbym chodził o kuli

Ty długopis jakbyś chodził w koszuli

Po wódzie pada na plecy, jak u Pawła Nastuli

A nie wino zamawia do muli

Ja mam puste butelki, jakbyś skupował surowiec

Chce mieć kolce na butach, jakbym wchodził na lodowiec

Ta spluwa to magnum, jest za duża na pokrowiec

I dziś ląduje na niej, dupa jest jak lotniskowiec

Trzymam wiadro w studio, jak strażacy w remizie

Stado naćpanych świń, jak DJ na Ibizie

Muszę ukłuć je rogiem, jak byki na korridzie

Maja ciepło na dole, jak w piwnicy na Florydzie

Ja pijany ze szmatą, jak bezdomny na dworcu

Ona długo to ciągnie, jak winda w wieżowcu

Nie odwala na szybko, jak pismak w brukowcu

I wcale się nie dłuży, jak napisy na końcu

Chcę świeża sałatę, jak warzywniak na rogu

Ona jest na kolanach, jakby zwierzała się Bogu

Lubi trzymać za kijki jakby zjeżdżała ze stoku

A wszystko robię na boku


[Refren: Pablo Novacci]

Chciała żebym ją zapłodnił

Nie jest żadna dziwką, ale lubi seks

Mówi, że jestem przystojny

Lubię baby, a najbardziej lubię cash

Dwie paki na zegarze

I mówię tu o milach

Zabieram ją na randkę

Na bank złapię ją za cyca