Released on December 24, 2015

84K Views

Thumbnail

[Producent: Apriljoke]


[Zwrotka 1]

Przecięty przez ułamek ludzkich triumfu klatek

Projektor pali światłem prosto w oczy jednym slajdem

Podłogi niemowlaków nie są już tak czyste, gdy runiesz

I dziś kompletnie po co uczyli wstać, nie zrozumiem

Znowu się dzielę przez nieogar, sterty chillu w mięśniach

Kolejna wiosna, ludzie z uśmiechem na mordach, przestań

A w międzyczasie wypatruję swoich noży na gardle

By móc się rozlać na sensory tych, co łakną najbardziej

Jestem jak odruch wątpliwości, kiedy chcesz zabijać

Jestem jak odruch, kiedy inne życie nie zatrzyma

Ta chwila, kiedy jej perfumy już nie pachną jak wczoraj

Albo gdy ona ma już dość jego ciężaru w ramionach

Ludzie dookoła od zawsze na stokach

Każdy na zjeździe i każdy to podaż

Popyt na sumienia dawno nie moda

I ja też zagryzam zęby jak po prochach

My, wy, oni, tamci, potem jeszcze ktoś

My, wy, oni, tamci, potem jeszcze ktoś...


[Refren]

Jeszcze

A jak żyłem byłem zły

Wszyscy mi wieszali psy

Pilot leciał jakby nisko

Śmierć tańczyła przed lotniskiem

Teraz wszyscy leją łzy

Jakiż święty byłem, jakiż święty byłem

Jakiż święty byłem im

A jak żyłem byłem zły

Wszyscy mi wieszali psy

Pilot leciał jakby nisko

Śmierć tańczyła przed lotniskiem

Teraz wszyscy leją łzy

Jakiż święty byłem, jakiż święty byłem

Jakiż święty byłem im


[Zwrotka 2]

Zesłałbym chętnie jakiś monsun w słoneczne humory

Rozjebał kawy rannych ptaszków w aktywne korpogłowy

A potem rozciął pary w parku, rzucił wichrem jak słodzą

Gdy wszystko się układa, tak dołożyć klocek, że poziom

Przepada prosto w kanał mroku na ambitne plany

Można się zrzygać już od pozytywnych fal wibracji

Tej młodej matce co ze szczylem robi Disneylandy

Pokazać jak w przyszłości gówniarz zdzieli krechy mety

Kiedy już zniknie cała atmosfera

I z nieba nie sączy się jebana tęcza

Wyleję wódkę w organy i siema

Zatańczę na tym twoim bólu istnienia

Nie życzę dobrze, nigdy nie życzyłem

Ty dalej udawaj, że #zazdro nie gryzie

Kumpel z liceum inwestuje w firmę

I zaraz zaprosi w balety na willę

Pierdolę wszystkich, mam fazę na siebie

I na mnie też patrzą z fałszywym uśmiechem

Lubię te szepty za plecami rzewne

Bo jak na to patrzę, to chyba się spełnię

Od zawsze dążyłem, by mówili o mnie

Jak dawno już będzie beze mnie tu

Od zawsze dążyłem, by mówili o mnie

Jak dawno już będzie beze mnie tu


[Refren]

Jeszcze

A jak żyłem byłem zły

Wszyscy mi wieszali psy

Pilot leciał jakby nisko

Śmierć tańczyła przed lotniskiem

Teraz wszyscy leją łzy

Jakiż święty byłem, jakiż święty byłem

Jakiż święty byłem im

A jak żyłem byłem zły

Wszyscy mi wieszali psy

Pilot leciał jakby nisko

Śmierć tańczyła przed lotniskiem

Teraz wszyscy leją łzy

Jakiż święty byłem, jakiż święty byłem

Jakiż święty byłem im