Powód

By Deys

On AudioGramy

Released on August 11, 2013

Thumbnail

[Verse 1]

W sumie zaczynam myśleć, że to może być na serio

To taki poziom, że już nie wypada nawet klęknąć

A jestem z tych, którzy pierdolą vip room

Bo zwykle gwiazdorka ma parcie, żeby pluć w tłum

Marne swag'i, Polska, fame'y, nadal tylko w postach

Postaw się na ich miejscu, wiesz już ile chciałbyś dostać?

Przeżyłem dawno przed czym ostrzegała matka ich

A mam na myśli opcje, które nawet trudno wybrać im

Bo jestem z miejsca, gdzie reszta to tylko standard

Wystarczą im etaty w robo, potem prokreacja, racja

Ja nadal jestem chudy jak gdybym pił wódkę wciąż

I w sumie przy tych planach trudno się nie skraplać w nią

[Hook] x2

Ktoś zaczął o mnie mówić, ktoś zaczął o mnie pisać

Jestem już gotowy, żeby mieli powód dzisiaj

Jedni zaczęli słodzić, drudzy podlali hejtu

Jak masz charakter masz też wrogów i to zaakceptuj


[Verse 2]

Deys, ej, wchodzę na playground, my state of mind, bwoy

Deys, ej, wchodzę Unchained jak Quentin'a Django

Wiem, dziś brudzę się w tych znakach jak skryba

Chcą rozkminiać, kończą na ścianach jak przy hieroglifach

Man, moje zagrywki, ja olewam lajty, chcesz orbitować jak enterprise

A z takim polotem to twoje sztandary se mogą pomarzyć, że zobaczą wiatr

Tworzę religię, każdy prezbiter tu zmówi modlitwę jak zagryzam z bitem

Zalewam litrem kolejny weekend i olewam to, kto teraz jest lider

Jestem z tych, którzy w Polsce mają lepszy feeling

Mają lepszy feeling w kategoriach z nowej ligi

Nie wiem, kto czeka na mnie, wiem, że rozpaliłem sen

Ogarniam tak jak facet, wiem, że byś odpuścił, man

[Hook] x2