Released on November 13, 2016

16K Views

Thumbnail

[Producent: Apriljoke]


[Zwrotka 1]

Uciekam z miasta, Kraków mnie połamał setny raz (hundred time, man)

Dziś z bratem na Pomorze, może to pomoże wstać (stand up, stand)

Żadne dobro nie naprawi mojej karmy, błędne koło, grzechy płoną jak zapałki

Każda ulica ma na sobie posmak siarki

Kałuże z wachy i wspomnienia jak zapalnik, man

Przysięgam, że gdyby nie serce mojej matki, nie wyratowałbym jej syna w tej zapaści

Trasa ucieka za oknem, w aucie dwie pary i ja, klawo zaczyna się ze mną na tripa, tylko przyjaciel hajs

W radiu znów stare piosenki, ale chyba już nie o nich

Popierdoliłem koncerty i wesele u znajomych

Palę szlugi na stacji, już blisko chcę zobaczyć Bałtyk

Pamiętasz ziarna w kieszeni? Dziś ruchy w ruchome piaski

W końcu jesteśmy prawie, biegnę na brzeg

Odpadam od ekipy, horyzont przyciąga mnie

Wszędzie nadwaga, te matki i dzieci, i ojciec, co miał odpoczywać

Póki co, kurwa, na plecach parawan i wrzeszczy na syna, bo gofrem chce rzygać

Wpadam w panikę i dzwonię do ciebie, wita mnie znajomy dystans

Potrzebuję mistrza, w powietrzu tylko Jod i od ciebie sygnał

Sygnał, sygnał, Dawid zanikaj

Sygnał, sygnał, Dawid zanikaj już


[Refren x2]

Od południa do północy nikt nie zdoła mnie powielać

Kocham tych, co ze mną wschodzą i zachodzą aż do teraz

Nawet jeśli nie pamiętasz o mnie, pewny jestem w tym

Że takiego nieba w piekle to już nie będzie miał nikt


[Zwrotka 2]

I tak tu jestem, całą Polskę od ciebie na bank

Najbliższy rok będzie jak sen o ptakach bez nieba

Poszedłem brzegiem na najdłuższy spacer życia

Żeby znaleźć skrót myślowy do tak odległego wyjścia

Między ludzkie przepaście już w tylu z nich przepadłem

Mój człowiek przez te myśli prawie się skompresował autem

Zawsze jest źle, zawsze jest problem, okruchy rutyny smakują najgorzej

Blisko do Helu i patrzę na morze, spalone twarze obok mnie, obce, wracam

Nie znalazłem rysy i pociesznych słów, jebać wycieczki jak Reese Witherspoon

Pojąłem jedynie, że nie czujesz żalu i wybaczam wszystko, wszystkie z ciosów

I jeszcze nie wiem, że nad wybrzeżem trochę odpocznę przy bryzie

Złożysz życzenia jak już będę wracał, pierwszy raz zapomnę, że się urodziłem

Złapie nas potem... chwila na mieście... skończymy jak zawsze... moje osiedle

Magnes do siebie, żyjemy bez siebie, a jeden sms i biegnę, nieważne gdzie jesteś, nieważne...


[Bridge x2]

Przeżyłem najwspanialsze chwile - nikt ich nie widział

Potem najgorsze, ale wszyscy patrzyli jak zdycham


[Refren x2]

Od południa do północy nikt nie zdoła mnie powielać

Kocham tych, co ze mną wschodzą i zachodzą aż do teraz

Nawet jeśli nie pamiętasz o mnie, pewny jestem w tym

Że takiego nieba w piekle to już nie będzie miał nikt


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]