Released on January 24, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Siedzę w knajpie, wkręcam jej pijackie romantyzmy

Ale tej nocy to nie ona mi się przyśni, bwoy

W głośnikach fuck the law, ona jak queen from Bronx

Mruga nam 2Pac, dope, seems like a bandit home

Mniemanie o sobie, że lęki wysokości

Potrącam pionki, papa mapa bez trampolin

Zawsze jak kręci głową, ja wiszę na papilotach

Obca osoba znowu pisze do mnie: "Dawid, kocham"

Wyciągam dłonie, boże, w tym wieku już mógłbym zmądrzeć

Ktoś chce by zdjęcie wyszło, ja przed flashem już wychodzę

Jak byłem smarkiem, to słuchałem Smarki Smarka

Ściemnianie panien, o, a mi też mryga lampa


[Refren]

Papiloty, fryzur sto, sto

Warkocze, grzywki splączą-czą

Ja między nimi jak prąd, prąd

Minusy, plusy, non stop, stop

Papiloty, fryzur sto, sto

Warkocze, grzywki splączą-czą

Ja między nimi jak prąd, prąd

Minusy, plusy, non stop, stop


[Zwrotka 2]

Dawid, The Grimmy, markotny, ponury, krnąbrny Grimmy

Będą kłopoty, really, cierpem wiozą piguliny

Było już veni, było vidi, było vici, widzisz

Modliłem się o to do Boga, typie pęka sin

Kolejny pozer zleca sondę, sondę

Choć to niemądre robię shockwave, shockwave

Kolejna nocka, sample, cut, create, correct

Sky full of stars, like a Coldplay, Coldplay

Piszę w przerwach od upadków i to miara ich, niestety

Przejrzyste trunki, śnieżne prochy, niewidzialne nerki

Zwyczajne dziecko sztuki skaleczone o twój werdykt

Mam ludzi z pokładami pokus na łajbie "rozterki"


[Refren]

Papiloty, fryzur sto, sto

Warkocze, grzywki splączą-czą

Ja między nimi jak prąd, prąd

Minusy, plusy, non stop, stop

Papiloty, fryzur sto, sto

Warkocze, grzywki splączą-czą

Ja między nimi jak prąd, prąd

Minusy, plusy, non stop, stop