Released on May 4, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie wiem sam jak się wjebałem w ten głęboki off

Mimo melanży najlepsze pasy Abbey Road

Dla niektórych, to jest synu za daleki lot

Ale już mnie nie podejdziesz więcej

Plaster na ranę, dużo dałem, byłem takim typem

Wypromuję gości, potem łapią propozycje

Czekam aż kolejny kumpel mnie do denka wyssie

A w nadziei ciągle liczę na cud


[Bridge]

Gasną świece jak u giełdy bram

Niepozorny brat jak papercut

Szklana kula, czarne fusy

Los mnie wciąga gdzieś do próżni

Tym razem to ja mu powróżę z kart


[Refren]

Znów pakuję nowy stuff do pudła

Jestеś ze mną albo wyjdź stąd, kurwa

To dla ciebie moja droga durna

Niе wiem, zabierze mnie gdzieś, najpewniej pod grób

Znów pakuję nowy stuff do pudła

Jesteś ze mną albo wyjdź stąd, kurwa

To dla ciebie moja droga durna

Nie wiem, zabierze mnie, a najpewniej pod grób


[Bridge]

Świeć jak chemikalia

Nie mam czasu, wariat

Bo aorta wyprana przez stres


[Zwrotka 2]

Ludzie gapią się jak pojebani, się uśmiecham

Grimmy, Dawid, Grimmy, Dawid, a ty na co czekasz?

Wycieram typów paluszkiem jak łzy

Na plastyce lałem krew w obrazki

Nie dotykaj tego loga, nie wiesz, ile znaczy

Pyta mnie o ciuchy frajer: "może wyślesz, Dawid?"

Kilkaset tysięcy inwestycji, to nie karmnik

Typ wydziarał sobie oko, nie wie, ile znaczy


[Bridge]

Ej, ej, kłamcę porwij na pół

Ćwiartki, ćwiartki


[Refren]

Znów pakuję nowy stuff do pudła

Jesteś ze mną albo wyjdź stąd, kurwa

To dla ciebie moja droga durna

Nie wiem, zabierze mnie gdzieś, najpewniej pod grób

Znów pakuję nowy stuff do pudła

Jesteś ze mną albo wyjdź stąd, kurwa

To dla ciebie moja droga durna

Nie wiem, zabierze mnie, a najpewniej pod grób


[Bridge]

Świeć jak chemikalia

Nie mam czasu, wariat

Bo aorta wyprana przez stres


[Refren]

Znów pakuję nowy stuff do pudła

Jesteś ze mną albo wyjdź stąd, kurwa

To dla ciebie moja droga durna

Nie wiem, zabierze mnie gdzieś, najpewniej pod grób

Znów pakuję nowy stuff do pudła

Jesteś ze mną albo wyjdź stąd, kurwa

To dla ciebie moja droga durna

Nie wiem, zabierze mnie, a najpewniej pod grób


[Outro]

Świeć jak chemikalia

Nie mam czasu, wariat

Bo aorta wyprana przez stres