Released on November 25, 2016

9K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Znów pytają o ciebie, mówię, że chyba gdzieś w Oslo

I tam na pewno nikt nie pyta o mnie, bo kurwa po co

Moje zdjęcie gdzieś pogięte, między plikiem tych pięknych

Leży jak obcy na cmentarzu, wokół ludzkie sylwetki

Niepokoi mnie czerwień, tak szczerej jeszcze nie znałem

I nie dopuszczam myśli, że te sztalugi są krwią oblane

Znów aparat gdzieś zatrzymał mnie przy tobie (it's sad)

Że rozróżnia nas przesłona w inny, rozdział i wiek

Często myślę o Beksińskim, gdy już został całkiem sam

I wiem, że nie poczuł ulgi jak go rozrywała stal, ej

Szyby niebieskie od telewizorów na osiedlu,

Migają do mnie jak w galerii prześwietlonych błędów

Mam wszystko spakowane, ostatni raz tu stanę

Popatrzę w puste półki, jak w ampułki wspólnych marzeń

Pierwsze własne mieszkanie, i za nim drzwi już zamknę

Ostatni raz popatrzę, aż wypełnisz ten obrazek


[Refren]

Mogę być pewny siebie, aż coś w końcu przerośnie mnie

Na szczudłach fejmu, czasem nie dorastam ludziom do pięt

Czekam na lepsze błędy, i okazję do dobrych zdjęć

Życie z obrazka, ale nikt go nie malował, nie

Mogę być pewny siebie, aż coś w końcu przerośnie mnie

Na szczudłach fejmu, czasem nie dorastam ludziom do pięt

Czekam na lepsze błędy, i okazję do dobrych zdjęć

Życie z obrazka, ale nikt go nie malował, nie


[Zwrotka 2]

Starszy od najmłodszych, młodszy od najstarszych w grze

No i jestem w snach twoich, a w moim spełnionym śnie

Jednym z wielu, ten drugi żeby stąd uciekać

Jak myślisz, że skończę w tej farsie, wiele się pozmienia

Zrobiłem selfie z moim alter ego, i nie wyszło

Na szczęście człowiek musi złudzenia mieć nade wszystko

Jesteś stary tylko wtedy, kiedy wszelkie tłumy

Wolałyby żeby twój organizm już spadł do trumny

A ludzie bez skrupułów, znowu przegapili zmrok

Bo miejskie latarnie, nie uwydatnią ciemnych stron

Czyli celowo, cierpiąc na czkawkę rozwojową

Nie mogą zatrzymać powietrza, i znów się nie boją

Ze wszystkich stworzeń, tylko człowiek potrafi się śmiać

Zabawne, że powodów ku temu, on najmniej ma

Dla mentalnych ślepców ten obraz, i co z tego, że macham tu do ciebie od lat


[Refren]

Mogę być pewny siebie, aż coś w końcu przerośnie mnie

Na szczudłach fejmu, czasem nie dorastam ludziom do pięt

Czekam na lepsze błędy, i okazję do dobrych zdjęć

Życie z obrazka, ale nikt go nie malował, nie

Mogę być pewny siebie, aż coś w końcu przerośnie mnie

Na szczudłach fejmu, czasem nie dorastam ludziom do pięt

Czekam na lepsze błędy, i okazję do dobrych zdjęć

Życie z obrazka, ale nikt go nie malował, nie