Nadnad

By Deys

On Imprimatur

Released on March 2, 2015

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Deys]

Mieszam, mieszam, King of Mash-up, rurki, piercing, nowa kiecka

Tyle maili do fanpage'a "I don't even open, playa"

Tego jeszcze nie było, niezrozumienia dziwią

Dziś dzwonią do mnie, żeby dawać mi te ciuchy friko

Tak, to mój prime time i nie czas na transformację

I've got the touch, płać, dotyk wpada w perturbacje

W końcu mam przejebane i to tak słodko, wiecie

Już wiem, czemu nie wchodzić głównym wejściem na koncercie

Znowu popatrzysz, jakby szczęście było obowiązkiem

Sam powiedz, jaka trójka tutaj jest na topie w Polsce?

Teraz to nara na Was, nie szukam kumpli, alright?

Reszta to popychadła, dziwię się, że nie mieszkają w Pionkach

Wpiąłem się w socket z BIOS-em, kurwa, lecę overclocking

Lubię taktować szyfry, szukaj se solucji o tym

Będziemy dalej wkurwiać, możesz mi zaufać - Bistro

Kraj nie zaciągnie na dół, nie będzie poboru #real_talk


[Refren: Deys]

(Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw)

Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw

Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw

Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw

(Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life)


[Przejście: ZeroCool]

(?)

Banda, (?) Zero, Hasha


[Zwrotka 2: ZeroCool]

Proste, że mógłbyś sprostać stanom mych doznań, o ile dotrwasz

Dojdziesz do końca, przybijesz do dna i zgubisz kontrast, jebany kolaps; Rorschach

Plamy z kawy, te koszule i krawaty

Ramy, w których się nie mieszczę

To niesmaczne, niebezpieczne się zapatrzeć

Nie chcieć więcej - niemożliwe, widzieć więcej? Proste, synek

Po to żyję, w szale mnożę skalę zniszczeń, jebać system

To niepokojące dla Was jak Hamas ten cały zapał

Wataha, pustoszę stada wacków

Myślisz, że myto jebiemy ze stansów

Bo tam paru małolatów się otrząsnęło z letargu?

Kurwa, nie żartuj, bo biorę, co moje

A sobie pozwolę to oprzeć na sobie

Jak von Trier musisz dać wiarę tej dogmie

Bo chyba nikt nie poprowadzi za rączkę

Walimy w głowę jak ćpanie z Burroughs'em

Ty gubisz drogę jak Ulisses z Joycem

My to nowe technologie: RFID - bierz to, typie

Wiem, że łykniesz to jak łychę, chociaż nie jesteśmy chipem

Nasze gnosis to nie literalne przyswajanie liter

Łap rozpierdol w heraldyce, Zero Dexter, Deys Sinister

Dla Was nad jebanym szyldem


[Refren: Deys]

Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw

Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw

Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw

Krzyczę sobie "nad, nad", ze mną banda for life

Palce na puls whole time, w równowagę mnie wstaw, wstaw


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]