Limerencja

By Deys

On WIDOW MAKER

Released on February 12, 2025

Thumbnail

[Intro]

Dobra, maluszki, live'ik dla Was. Zobaczymy jak to pyknie

Jak się spodoba to może to nagramy

A jak nie, to nie


[Zwrotka 1]

Niedopalony jak wieczorem witraż, Twój raper nawinąłby splifa

Niby skazany na crita? Wszystko się ładnie domyka

Słuchając listu Flexxipa, do losu pokażemy figa

Ja zanim polecę jak sygnał, listek blistra w jesień życia

Nadłożę drogi, przejdę do historii, w jakiej by nie było roli

Póki co wnoszę im szamę na ośki jak Szymon Nyczke na jebany Olimp

Jeszcze się muszę wgramolić, ustawić jak Behringera Kubanowi

Za beginnera łączyły nas kroki "C", dobrych ludzi muszę pozdrowić

W ogóle do kogo to piszę, robię te figury merytoryczne?

Noszę w matrycę jak kulkę w myszce, szmat czasu na informatyce

I znowu nostalgią nawilgnę, dobiegną piski z sali gimnastycznej

Tych tanich halówek kupionych za dychę, kumpli kończyłem dryblingiem


[Refren]

Surfuję na fali, bo fani paliwo dolali mi do moich żył

Sklejeni datami, topami, dopaminą, kropelka kapie za free

Kolеga się chwali, odpalili czakry, bo wapowali DMT, t?

Ja od dziecka boję się wind, nie można już wyżej wyjść

Surfuję na fali, bo fani paliwo dolali mi do moich żył

Sklеjeni datami, topami, dopaminą, kropelka kapie za free

Kolega się chwali, odpalili czakry, bo wapowali DMT, t?

Ja od dziecka boję się wind, nie można już wyżej wyjść


[Zwrotka 2]

Mam delivery jak wóda na wątrobę, znaczy, że plotę osnowę (one)

One chcą mnie studiować na klęczkach w todze... jak teologię

A ja rozmontować im głowę, bo ciążą Ci cegiełki systemowe

Zepsute, pęknięte, czerwone i chore, chcesz coś na osłodę?

Spawnuję na mapie i spamuję spell'a, jak brutalne czasy, brutalna profesja

Bo scoruptowani jak POE, to pętla i stoję wygnany jak cała Hash sekta

Wjebała mnie limerencja, wina kelnera, serce na widelcu wjeżdża

W menu złamanych obietnic szperam, oklaski dla szefa

Znowu się snuję jak snusy, albo jak Szcześniak gdzieś na Narodowym

Potrafię być luźno-luźny i rozrywkowy, jak artykuł piąty

Luka między nami jak Modrić, bo mózgi oddane w depozyt

Jak Pani Foster mam kłopoty, a przyjaciół tylko zmyślonych


[Refren]

Surfuję na fali, bo fani paliwo dolali mi do moich żył

Sklejeni datami, topami, dopaminą, kropelka kapie za free

Kolega się chwali, odpalili czakry, bo wapowali DMT, t?

Ja od dziecka boję się wind, nie można już wyżej wyjść

Surfuję na fali, bo fani paliwo dolali mi do moich żył

Sklejeni datami, topami, dopaminą, kropelka kapie za free

Kolega się chwali, odpalili czakry, bo wapowali DMT, t?

Ja od dziecka boję się wind, nie można już wyżej wyjść