Kodeina

By Deys

On AudioGramy

Released on July 8, 2013

11K Views

Thumbnail

[Produkcja - Swag Jak Skurwysyn]


[Verse 1]

Życie jak zawsze serwuje trotyl, chwytaj gromnicę, wysyłam grzmoty

Moje żyletki to moja sekwencja słów, jak rzesza rozpieprzam stropy

Z języka fronda i tak to wygląda, miejskie gałęzie obrosły mi vibe

Z ruchem oporu ogarniamy plan, pierdolę Skynet, Connor to ja

Zintegrowany ze slangiem brudnym, wieczna agresja, na barkach trumny

Multi-komórki dialektu tych ulic nagle mutują na katakumby

Zagryzam wargi, może mi żal ich manifestacji, zabierz, weź

Chcą bohatera, lecz autokorekta, bo zawija stąd jak papież B

Pieprzę, nie chcę w ręce więcej mieć kroplówki z kabla

Kodeina pływa w żyłach zawsze jak oślepia highlight

Wypolerowałem panoramę tęczówki, pełna świadomość tu o tym potwierdza

Dziś na wokandzie mają kroplówki, twierdzę to mocno jak mury z Kremla

Segmenty pewne, petarda na procy i, kurwa, iloczas jak zawsze na R

Stoję na tarczy, to moje Vibranium dla bohaterów jak Marvel - Deys

Łapie za mnie label, czas na magię - skojarz

Szeregi Magictown Sound, prestiż ‪#‎Christopher‬_Nolan


[Refren]

Lepiej zacznij się opędzać, mogę opętać

Za filarami moja Mekka gdzieś musi czekać

Mam anagramy, znaki, symbole jak pentagramy

Nie ogarniesz tych ekscesów ‪#‎Salvador‬_Dali

Lepiej zacznij się opędzać, mogę opętać

Za filarami moja Mekka gdzieś musi czekać

Mam anagramy, znaki, symbole jak pentagramy

Nie ogarniesz tych ekscesów ‪#‎Salvador‬_Dali


[Verse 2]

Za owczym pędem, każę mu milczeć, to naga prawda, na ustach ćma

Szarady metod, by twarde poglądy wyryć jak pismo klinowe na łbach

Za moją ceną zostaniesz na pewno, idę z nowiną jak Evangelion

Mam fundamenty na swoje sedno, stałe jak pole marsowe w Panteon

Wydekorowany w dominację szlak, czuję, że to żarzy wegetację w nas

Zostaje niemy, ale tylko jak L.U.C., jeśli haelucynogenny stan

Patrzą na zachód, ale to fatum stawia jak żydów przy ścianie płaczu

Fala dystansu dodaje mi hartu, żeby hakować dostępy do zamków

Wbijam na mixtape, to moja passa, żeby Cię wkurwiać na inspiracjach

Lenzy rozpręża dźwięki na pasmach, tak, że wypiszą wam epitafia

Myślę o moim poziomie na frontach, robię tu grindy jak full cab royal

Typy po kątach planują se rzeź, ale to tylko komedia jak Roman

Lubię jak patrzysz, kiedy nie wiesz już nic... tak

Poza Syjonem raczej sypie się gzyms... szlak

Ciągle na swingu, ale prosto do gwiazd... brat

Na teleskopach w końcu pękają szkła... sprawdź


[Refren]

Lepiej zacznij się opędzać, mogę opętać

Za filarami moja Mekka gdzieś musi czekać

Mam anagramy, znaki, symbole jak pentagramy

Nie ogarniesz tych ekscesów ‪#‎Salvador‬_Dali

Lepiej zacznij się opędzać, mogę opętać

Za filarami moja Mekka gdzieś musi czekać

Mam anagramy, znaki, symbole jak pentagramy

Nie ogarniesz tych ekscesów ‪#‎Salvador‬_Dali


[Tekst i wyjaśnienia na Rap Genius Polska]