ghost jacket

By Deys

On brawurowo i pusto

Released on December 23, 2019

9K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Na dysku miliony prevek

Żadna z nich nie pusty banger

Za oknem Podgórze, jesień

Jakiś gówniarz słyszy w ESCE (uuu)

Hipnotyzuje mnie mędrzec (ooo)

Który zaprószył profesję (ooo)

I przychodzę prędko jak liście tracą przyczepność, tracą przyczepność (aaa)

Czarne origami, z bratem czuwamy jak black swan, czuwamy jak black swan

Rękawiczki, szalik, leki

Dla mnie ta szarówa to vacation

Podejrzani goście w barze mlecznym

A mleko pod nosem ma pół sceny

Nynynyny, chodź już spać

Nynynyny, chodź już spać


[Refren]

Wołaj mi D, albo Grimmy, albo Dawid i giń

Mówią mi duch jesieni, znów nawiedził bloki i spliff (ej)

Spluwy i garnitury, albo maski i katany

Wciąż gotowy na wszystko, wybrany i wywołany

Wołaj mi D, albo Grimmy, albo Dawid i giń

Mówią mi duch jesieni, znów nawiedził bloki i spliff (ej)

Spluwy i garnitury, albo maski i katany

Wciąż gotowy na wszystko, wybrany, a nie przebrany


[Zwrotka 2]

To najdziwniejsze życie, w jakim brałem udział, stary

A co jak z końcem każdy sen będzie poprześwietlany?

Ten dzień wygląda jakby filtry z Instagrama ciekły

Krakowskie niebo błyszczy chemią, zieleń beznadziei (ya)

I kiedy patrzę na to, sumienia sklepień niezacerowane wiecznie

Daj narzędzia i nie mów, że znów cieknie, brat

I kiedy znowu usiłuje torturować wina

To jakby próbowali zamykać Raymana w dybach

Mogłem zapłakać się w podziemiach, ale no way

Stare wspomnienia, stare drzewa tak jak Kortez

To zwykle tylko krótkie filmy o miłości, man

Długie napisy gdzieś na końcu wszelkich pięknych scen

Chwile triumfu zwykle pięciominutowe (pray)

Gdzie dziś pofruną monologi kiedy modlę się


[Refren]

Wołaj mi D, albo Grimmy, albo Dawid i giń

Mówią mi duch jesieni, znów nawiedził bloki i spliff (ej)

Spluwy i garnitury, albo maski i katany

Wciąż gotowy na wszystko, wybrany i wywołany

Wołaj mi D, albo Grimmy, albo Dawid i giń

Mówią mi duch jesieni, znów nawiedził bloki i spliff (ej)

Spluwy i garnitury, albo maski i katany

Wciąż gotowy na wszystko, wybrany, a nie przebrany