60/60

By Deys

On Pro Fill

Released on March 24, 2008

Thumbnail

[Intro]

Ej, siemasz człowieku, mam dla ciebie trochę stuff'u prosto z serca, aha


[Zwrotka 1]

Ej, to najważniejszy numer w moim życiu

Najważniejszy jak dla serca utrzymanie rytmu

Tutaj, przez moje serce płynie cały ten stuff

Dzięki Bogu mam w genach naturalny agregat

Mój organizm, sory, ale to już nie żarty

Moja krew, potencjał homie, try to fight me

Kocham ludzi, wiesz? Dla mnie oni to dragi

Weź nie dawkuj tego, detoks nie załatwi sprawy

Mam pasję, pasja? To za słabe raczej

[?] klatkę, żeby zczaić mój backstage

Oni to moja dusza, oddam oddech, check

I to ty decydujesz, łapiesz mój dwutlenek

Ludzie, uważaj na nich, albo pchaj sentyment

Mój dystans kiedyś, teraz tylko milimetr

Nadal fałszywi nawet bliscy, wiesz?

I nie potrzebują ciebie, kiedy łzy i smutek

Ja nie odchodzę, oni mają dumę i złość

Leje się krew, bo jest dobra i ta zła miłość

Całe szczęście, są ci prawdziwi jeszcze

Jak my fans, z nimi nawet [?] zdejmę

Pewnie tu będą, bo ja w nich to wierzę

Z moją wiarą masz cuda, tak jak w Betlejem

To D-E-Y-S i moje dni

Nie potrafię inaczej, moje ogniwo to ty


[Refren]

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać


[Zwrotka 2]

Ładuję magazynek, prawdziwa amunicja

Moje komory są pełne jak spluwa [?]

Uwierz, ja potrafię oddać siebie innym

Bronię swoich, mimo że ty bulisz na odżywki

Mimo że twoi kumple mają betę i plecy

Gangsterka, jasne, i nie tylko cięty język

Power, pamiętam każdą setkę

Every hour jak miałem policzyć szczęście

Przeszłość, blanty i korekty czasem

Nie przewinąłbym nic, mimo że teraz za to płacę

Przyszłość? Właściwie to jakie mam plany

Będę sobą czy poszukam jakiejkolwiek pracy?

Spekulacje, tak naprawdę znam odpowiedź

Będę robił za grosze, ale tylko swoje

A ty ziomek sam tu też byś nie zrobił nic

Sam na ziemi, ostatni jak Will Smith

Nawet jeśli twoje życie to wielki szpan

To bez ludzi twój lans, aha, na nic się zda

Możesz mieć w dupie cały świat

Ale nawet nienawiść nie ma sensu bez nas

Bliscy poważnie na procent stoją

Przyjaciele, którzy do teraz podają mi dłoń

Happy, bo wiem na czym polega fucha

Moja minuta oparta na twoich sekundach


[Refren]

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać

Masz tuszę dla sprawy albo dla nich

Wiem dobrze, co napędza mój organizm

Ej, serce, poważnie, to nie tylko organ

Tak naprawdę je masz, kiedy pragniesz oddać