SurrenderofBeat’

By DEPS

Thumbnail

Nie mogę rozczytać tych bazgrołów, którymi ktoś kiedyś Cię pisał

Lecz uśmiech tysiąca aniołów przerywa tą złość, przed którą jest cisza

I nie chcę od tego już więcej uciekać, bo aż oczy same mi ciemnieją

Kiedy patrzę w ten zamglony ocean, to mam do czynienia z nową planetą

Choć nie mam zamiaru się zmieniać i jedyne ostatnio co czuję to stres

To wyzbywam się resztek sumienia, kiedy czuje Twój słodki zapach przed snem

I wtedy najczęściej graniczę z cudem, że ciężko określić, jak bardzo to lubię

I karam cierpliwość przy Tobie szczególnie, kiedy coś już długo planuję

Ale masz w sobie coś niezwykłego, coś co dalej każe mi zostać

Ten delikatny smak, którego głównym składnikiem jest ambrozja

I nie- nie odchodź, chociaż bym krzyczał i kazał, i w oczach płonąłby mi ogień

To chcę, żeby koło słupa z wad stała najpiękniejsza z kobiet

A Twoje słabości odkładam w niepamięć i mogę uprościć, że mam Cię za damę

Pomimo tych złości to linie dla Ciebie, pomimo tych złości to jestem dla Ciebie

Czy to tylko przez jesień ten grad emocji spada na twarz mi

Mała, przecież jest tak wcześnie- gdzie jesteś piękna, mój kwiecie akacji