W...

By Dejan

Released on July 30, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Stłuczony talerz, rozbita szyba, nie radzę sobie ze sobą - to chyba widać, lecz dostrzegłem to dopiero teraz ile czasu zabrał melanż

Prawda nieraz boli mnie tak kurewsko

Przyszedł czas, żeby wreszcie znaleźć się nad kreską

Razem z moim koleżką - jednym, drugim

Spłacimy długi, wróci nam człowieczeństwo

Tyle lat tłumaczyłem sobie wszystko pechem

Teraz siłę mam, żeby się przyznać wreszcie

Wspieram każdą mordę, która czystość niesie

Priorytety to nie jointy, dragi, czysta w mieście

To rzeczywistość - nie fikcja przecież, Twoje ciało - Twoje zdrowie, ziomek licz na siebie

Nie oczekuję pomocy, współczucia już - nie chcę zawieść się na ludziach znów


[Refren]

Kumplu od kresek - wypierdalaj!

Dzisiaj chcę pogadać o poważnych sprawach

Ty - kumplu od wódki - wypierdalaj!

Muszę znaleźć dziś coś, co już każdy znalazł

Ty - kumplu od jointa - dusza milknie w chmurach, ale śmieję się, że od trawki nikt nie umarł

A ty - trzeźwy kumplu już wiem o co chodziło ci, doszedłem dzisiaj wreszcie do tego punktu


[Zwrotka 2]

Moje miasto jak i twoje - pełne pokus stary, ale pokonam je i wyjdę z tych bloków szarych

Jeden kumpel ma depresję, wspieram Cię Seba

I walcz, chociaż umysł podpowiada "nie walcz"

Inni walą fetę, w coś grają razem, a żeby usnąć przepijają fazę

I ten jebany mefedron - heroina naszych czasów niszczy życie niejedno

Kilkudniowe maratony, kilometry proszku, a teraz znowu kiloherce i kilo wosków

Czyli rap, muzyka, świat który znika, gdy ja i publika

To ja, czyli Michał, a nie wrak zawodnika

Teraz sprawdź jaka siła tkwi w nas jeśli tylko chcesz

I już nigdy nie powiem "sił brak", obojętnie czy słońce, czy deszcz


[Refren]


[Outro]

Kumplu od kresek - wypierdalaj!

Kumplu od wódki - wypierdalaj!

Kumplu od jointa - dusza milknie w chmurach...

Trzeźwy kumplu już wiem o co chodziło ci, doszedłem dzisiaj wreszcie do tego punktu