Uliczny smutny raper

By Dedis

On Uniwersalny Żołnierz

Released on April 27, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Zrobiłem tak niewiele dla niej, czuję się jak zbity dzban

Ona chce być tylko przy mnie, a ja nie chcę zostać sam

W oczach płomienie, ale czasem gasną świece

Gdy nabroję za dużo to znowu oczami świecę

Życie w szarości to nie będzie nasza bajka

Każdą gwiazdę ci przyciągnę choćby była ceną majka

Jestem ulicznym poetą, możesz mówić smutny raper

Wystarczy mi twój uśmiech, co go tak brakuje czasem

Kocham swe życie, ale z tobą pójdę w ogień

Jestem złodziej twego serca, ale wiem, że go nie godzien

Nie mam klucza do przyszłości, często dryfuję w tеj matni

I tak znów piszę do niej, bo podsuwa puste kartki

W tłumie ludzi się gubię, muszę w końcu znalеźć siebie

Padałem nie raz w walce, ale nigdy nie o ciebie

Jak kiedyś mnie zabraknie, nie do widzenia w niebie

Podałem rękę diabłu, co zjada mi sumienie


[Refren]

Ona dla mnie nadzieją ostatnią jest

Docenia szczerość i mój każdy gest

Więcej miłości chcę dać jej od zaraz

Wiem, że potrafię, lecz nie wszystko na raz

Ona dla mnie nadzieją ostatnią jest

Docenia szczerość i mój każdy gest

Więcej miłości chcę dać jej od zaraz

Wiem, że potrafię, lecz nie wszystko na raz


[Zwrotka 2]

Chcę potrafić prosto w oczy wyznać ci swoje uczucia

Gdzie nie kryję się za maską

Oddech trzymam, bolą płuca

Więcej dowiesz się w numerze choć mam cię pod swoim dachem

Mój mikrofon to spowiedź, często zalewam go płaczem

Ty i ja- dwa motyle, skrzydła wyrwane przez ludzi

Bez ciebie nie odlecę, ja ten motyl, co się gubi

Ty ten motyl, co się świeci, najpiękniejszy okaz świata

Jak nas złapiesz do słoika, proszę wypuść ją, niech lata

Ja nie dam se rady, ale chcę by była wolna

Kiedyś postawiła na mnie choć wyglądu nie mam Bonda

Jestem szczery aż do bólu, szkoda tylko, że przed majkiem

Bóg chowa się za rogiem, diabeł rzuca mnie na parter

Ta gra jest warta świeczki, znowu płonę jak pochodnia

Nie ważne jak napiszę, ty każdego wersu godna

Proszę nie bądź idealna, jesteś moim ideałem

18.03, ja uliczny smutny raper


[Refren]

Ona dla mnie nadzieją ostatnią jest

Docenia szczerość i mój każdy gest

Więcej miłości chcę dać jej od zaraz

Wiem, że potrafię, lecz nie wszystko na raz

Ona dla mnie nadzieją ostatnią jest

Docenia szczerość i mój każdy gest

Więcej miłości chcę dać jej od zaraz

Wiem, że potrafię, lecz nie wszystko na raz