Released on August 31, 2020

9K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Dedis]

Poznałem wiele ludzi, wiele miast

Poznałem wiele krzyków, wiele braw

Doznałem strachu i tak wielu strat

Poznałem szczęście i miłości smak, chodź nadal niewiele mam lat

Lata lecą jak wypłata i to żaden kurwa news

Jakbym miał więcej zielonych dałbym mamie kilka stów

Swoje zdrowie oddał babci, jebać kurwa udar mózgu

To los który cię spotkał, powinien jeździć na wózku

Dalej pisze ten kawałek, żebyś poczuł jak ja czuje

Kocham swoje życie nawet jak mnie nokautuje

Bombarduje i pluje i skacze po głowie jak wsza

Diable póki nie odpuścisz tak będzie wyglądać gra

Dobra mina do złej gry, pamiętam stare czasy padre wzywał na mnie psy bo broniłem kobiety, która dla mnie grzechu warta

Bo gdyby nie matula nigdy nie chwyciłbym majka

A ja zawsze daje radę, nawet czasami mam farta

Diabeł chce mnie w filmie, a mnie chroni złota karta

Czarne mam buciwa, dla mnie nie istotna marka

To ja jestem prawdziwy, nie co nosi twoja banda


[Refren]

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie


[Zwrotka 2: Intruz]

W piekle drogi obfitości moje ziomy wydeptały

Nie zrastały się kości tam gdzie anioły spadały

Tu się tęskni, kręci tym jebanym młyn diabelski

Tu gdzie ktoś umarł, a żył azyl płonie i resztki

Mój styl, diabła syn piekło to jest ziemia

Ja tym kurwą zafunduje szybko erę oświecenia

A tego diabła z ramienia, zawsze chciałem oswoić

Kiedy czarna idea to na czarno trzeba robić

Chce z podziemia wyjść jak Dawid, zanim znów serducho pęknie

Diabły z uśmiechami jakby wpierdalały węgiel

Na kostce brukowej klęknę jak trzeba i będę płakał

Pięć minut mi nie wystarczy, żebym życie poukładał

Brat diabła wydziarał może dlatego go nie ma

Urodzony w wigilie dzisiaj diabłowi polewa

Czuje, że do nich dołączę, nie będę udawał

Diabeł podarował mojej mamie trzeci zawał


[Refren]

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie


[Zwrotka 3: Śliwa]

Żyje z nerwicą lękową, chcesz opowiem to i owo

W skrócie to jakby Ci przez okrągłą dobę wyświetlano horror

Świat kompletnie traci kolor, teraz największym sukcesem będzie pozostanie sobą, ponoć

Złego diabli nie biorą, a więc mam czasu sporo

Całe życie z wariatami tu nie zarobi psycholog

Tęskniłeś za starym Śliwą? Mam dobrą wiadomość

Podpisałem kontrakt ze Stepem, przeżywam drugą młodość

Nie oszczędzam wam szczegółów z tego słynę ta

Wiem kim jestem i nie wstydzę kim byłem

Sukinsynem, który spędzał sen z powiek własnej rodzinie

Typie Anioł stróż ucinał drzemkę, czuwał nade mną Lucyfer

Jeśli znów się zgubie, błagam obudź mnie brat

Jeden niewłaściwy ruch i patrzę zza krat

Mamo nie przyniosę łez, jeszcze poukładam życie

Wrócił w wielkim stylu, znów mówią o mnie na streecie


[Refren]

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie

Za dużo presji na głowie tutaj każdy z nas ma

Czas zapierdala nas wysysa do dna

Daj mi tą minute chce se poukładać życie

Nigdy nie odpuszczę póki czuje serca bicie