Deja Vu

By Dedis

On EP 2013

Released on July 24, 2013

Thumbnail

[Dedis]

Odpuszczam kolejną dogrywkę, by nagrać taki numer

I gówno mnie obchodzi czy Ty ziomek to szanujesz

Gdy mówili: "Weź to rzuć", mówiłem: "Wypierdalać"

Za dużo w to włożyłem, by teraz powiedzieć nara

Dałem sto procent siebie, mam dwieście procent więcej

Stawiali na mnie kreskę, dziś widzą w tym konkurencję

Bo pojebany MC widzi co tu jest grane

Wielkie fucki dla skurwieli co sprzedali się na Amen

I macie przejebane, zapadamy wam w pamięci

Niszczymy marne style, po prostu jesteśmy lepsi

Wprowadzam te zasady, mówię jakie prawa masz Ty

Chcesz mówić o tej prawdzie, a ciągle mi zmieniasz fakty

Dedis wchodzi do Rap Gry, zero pierdolenia

Nie zejdę ze sceny, póki nie zapłonie scena

To śląskie podziemia, wychodzę poza szereg

Ustalamy zasady - Tego kurwa jestem pewien


[Scratch]

To nie Deja Vu, to nie, to nie Deja Vu

Życie to film, nie ma w nim bohaterów

Jesteś tylko falą, która kona na brzegu

Nasze rymy są zabójcze jak ostrze gilotyny (x2)


[PRO]

Ścigamy złudzenia, myślimy, że realne

Łapiemy co nam dają, dopóki nie stanie w gardle

Wszystko chuja warte, opracowany system

Zapierdalaj sam, oni mają łapy czyste

Nie wierzę takim kurwom, co mają niebo więcej

Bo w boju, o miejsce, oni zacierają ręce

Rzeczywistość bywa straszna, nie zatoniesz w oklaskach

A może Cię pogłaskać ten pierdolony Dark Side

Życie lubi tak po prostu kopać Cię po głowie

Jakby było w zmowie z jakimś kurwa demonem

Co uderza kiedy trzeba, kiedy nie ma siły

Czujesz przecinanie duszy, jakby ktoś używał piły

Znam to, przechodziłem to nie raz

W natłoku komplikacji jakby zatrzymał się czas

Nigdy kolorowo, zapamiętaj każde słowo

Jeśli żyjesz brawurowo, zwykle umierasz młodo

Jak inaczej brać je? Nie ma na to szans

Tylko szybki life, bardzo często level hard

Pierdolone domki z kart bardzo szybko mogą runąć

A los tylko czeka, aby słodko Cię posunąć

Na kark wjebać kleszcze, zgrzytają zaciski

Pewien wiary w siebie, walcz o swoje i o bliskich

To nie Deja Vu, historia się powtarza

Dzisiaj Ty dzieciaku, jutro na środku cmentarza


[Scratch]

To nie Deja Vu, to nie, to nie Deja Vu

Życie to film, nie ma w nim bohaterów

Jesteś tylko falą, która kona na brzegu

Nasze rymy są zabójcze jak ostrze gilotyny (x2)