Released on March 17, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1: Dead Type Baron]

Spalam ADHD, chcę więcej THC

Mój demon głodny jest, nam dobrze go żywi się złem

Moje życie to sen, a może nie?

Na jawie stres, sobie przypalam w dzień

W nocy wychodzę z domu, sam dobrze nie wiedząc gdzie

Wracam gdzieś nad ranem w tym stanie

Lunatyk chciał się przejść

Przechodzę stany i siebie samego, nie wiesz, że

Ten kartonik sprawił, że wszystko już płynie; Panta rhei

Gdy oni chcą trzymać swój poziom

Mój dawno odleciał już gdzieś

Zerwany z łańcuchów bezkarnie otwieram umysły, jak chce

I to nie pora na sen, choć demony ciągle odwiedzają mnie

Po fazie, jak REM

Gdzieś między nerwicą, a psychozą głosy chcą bym słyszał je

Najpierw mnie zmuli strach, następnie huk i żal

Śmierć to początek od lat

Umieram, odradzam się wychodząc z ciała

Jeżeli by chcieli zamknąć mnie w ramy

To uwierz na słowo, że nie mają szans

I kiedyś nakręcę to porno, co w bani mam

Żeby widzieli, jak pierdolę świat


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]