Released on April 1, 2022

Thumbnail

[Intro]

Raz, raz

Halo, jest tu kto?


[Refren]

Utknąłem w pętli

Stryczek zacieśnia, to pętla na szyi

Słysze powiadomienia, odpowiedzieć nie mam siły

Uroczyście przysięgam: się nie odezwę już nigdy

Odpływam, odpływam

Jeszcze pięć minut, jeszcze pięć minut mi daj!

Składową mojego szczęścia aktualnie jest hype (hype)

Pragnę się ulotnić: na tydzień, na miesiąc, na rok


[Zwrotka 1]

Po pracy zalewam i zapalam stres

Muza do medytacji jest jak oaza

Pytasz się: co u mnie? Bo nie odpisuje cały dzień

Dzisiaj nie kontaktuje, odpowiem z rana

Wyrzuty sumienia kotłują się w mej bani

Nigdy nie byłem fanem toksycznych wspomagaczy

Ale ostatnio przychylniejszym okiem patrzę na dragi

Co złego to nie ja, miesiąc packa nie znaczy nic

Pacek z alko nie znaczy nic

A wolności daje tak wiele

Bliscy się martwią, mówią: "Można inaczej żyć"

Przecież to wiem, inna sprawa, że nie chce

Miała nocować przez tydzień

Obudziłem się sam, wyszła bez pożegnania

Tak więc powtarzam rutynę

Jestem samodzielny, lecz o emocjach nie umiem gadać


[Refren]

Utknąłem w pętli

Stryczek zacieśnia, to pętla na szyi

Słysze powiadomienia, odpowiedzieć nie mam siły

Uroczyście przysięgam: się nie odezwę już nigdy

Odpływam, odpływam

Jeszcze pięć minut, jeszcze pięć minut mi daj!

Składową mojego szczęścia aktualnie jest hype (hype)

Pragnę się ulotnić: na tydzień, na miesiąc, na rok


[Zwrotka 2]

Na tydzień, na miesiąc, na rok wam znikam

Przygniata mnie ciężar oczekiwań

Atak paniki na wizji, kolejna chryja

Na materacu moje truchło, wszystko po mnie dziś spływa

Na pozór na loopie codzienność, jak jarmark

Sukcesy mają na sprzedaż, zawsze w kolorowych barwach

Błękit na niebie, diament na karatach

Podziwiam odcień szarości, trzymając dłonie na kratach

Zakupy zamawiam pod drzwi

Anuluje spotkania, mówiąc, że: "Brakuje sił"

Druga w nocy, dwójka nowych singli: ja i ty

Decyzja konsensus i tak żyjemy solo od tygodni

Nie czuje już nic

Objęcia Morfeusza teraz są najcieplejsze

Potencjał leci na pysk

Przecież jeszcze mam czas, żeby się zmienić na lepsze


[Refren]

Utknąłem w pętli

Stryczek zacieśnia, to pętla na szyi

Słysze powiadomienia, odpowiedzieć nie mam siły

Uroczyście przysięgam: się nie odezwę już nigdy

Odpływam, odpływam

Jeszcze pięć minut, jeszcze pięć minut mi daj!

Składową mojego szczęścia aktualnie jest hype (hype)

Pragnę się ulotnić: na tydzień, na miesiąc, na rok


[Refren]

Utknąłem w pętli

Stryczek zacieśnia, to pętla na szyi

Słysze powiadomienia, odpowiedzieć nie mam siły

Uroczyście przysięgam: się nie odezwę już nigdy

Odpływam, odpływam

Jeszcze pięć minut, jeszcze pięć minut mi daj!

Składową mojego szczęścia aktualnie jest hype (hype)

Pragnę się ulotnić: na tydzień, na miesiąc, na rok