Released on December 26, 2017

Thumbnail

[Intro]

Moja mańka to wyjazdowa szajka

Bójki, ciulańska, doping i ultraska

Bójki, ciulańska, doping i ultraska

Bójki, ciulańska, doping i ultraska


[Zwrotka 1]

20 lat temu brat zabrał mnie na stadion

Na Myszków, maluchem razem jechaliśmy z tatą

Flagę zdobył tam wtedy Przybyszewski Jacol

Przez całe boisko sam, to prawdziwy hardkor

Dziś cię kurwa śledzą, wpierdalają podsłuchy (no)

Gdzie tu kibicowanie? Pierdolone patuchy

Na ruchy, na ciuchy, dziś nie masz przejebane

Wtedy co drugi z nas nie miał, kurwa, na szamę

Makiety stadionu, nadzieja, budowanie

On stoi tak jak stał, pewnie tak już zostanie

Przed meczem za bajtla, problemy ze spaniem

Ognie bengalskie, confetti, flary, szale

I ciężka radocha to fan rozwieszanie

Ty powiedz czemu z nami dzisiaj w młyniе nie staniesz

Kwintesеncja tej zabawy to dopingowanie

Ultra szalikowiec, który został chuliganem


[Refren]

Dzisiaj to wszystko takie jakieś inne

Wiesz, takie czasy wiadomo przywykłem (tak)

Refleksyjny rap wzrusza, skłania do przemyśleń

A ty wspieraj lokalną drużynę (co) synek

Się przewinęła tu masa różnych durni (haha)

Stoimy razem, dalej, tacy dumni

Dumni z pochodzenia, z bytomskich korzeni

Tu gdzie błękit się mieni w przepięknej czerwieni


[Zwrotka 2]

Moja mańka to wyjazdowa szajka

Bójki, ciulańska, doping i ultraska

W rytm bębna na maksa każdy musi klaskać

Wpajane do głowy od dziecka taka jazda

Arka, Polonia, Odra, Górale, Zagłębie Lubin i oby tak dalej

Porażki zwycięstwa ku glorii i chwale

Stare zasady, szacunek, poważanie

Kiedyś stworzyłem to dziwne pokolenie wojowników (co)

Jedyna religia niezależnie od wyników (co)

Wtedy jak i dziś bracie kocham to bez kitu

Te trasy rozkminiane tu od zmierzchu do świtu

To stara życia szkoła na trybunach, na ulicy

Wychowani na olimpie już od piaskownicy

McHPB bytomscy wojownicy

A ty musisz jeździć i ćwiczyć


[Refren]

Dzisiaj to wszystko takie jakieś inne

Wiesz, takie czasy wiadomo przywykłem (tak)

Refleksyjny rap wzrusza, skłania do przemyśleń

A ty wspieraj lokalną drużynę (co) synek

Się przewinęła tu masa różnych durni (haha)

Stoimy razem, dalej, tacy dumni

Dumni z pochodzenia z bytomskich korzeni

Tu gdzie błękit się mieni w przepięknej czerwieni


[Zwrotka 3]

A ja znowu po swojemu rap o ukochanym klubie

To ta pasja sprawiła że mam najebane w czubie

Bandycki styl życia nie pozostawi złudzeń

I mam szczerze wyjebane czy ty klikasz, że to lubię

To o nich, to dla nich, to dla was i dla siebie

Nie raz niepokonany, nie raz kopany na glebie

Kiedy wyjdzie słońce powiem im gorzej tym lepiej

Jak to dobrze ziomeczku, że mogę liczyć na ciebie

To kwestia honoru, czyli nigdy go nie splamić

Nie jeden by chciał, nie zamulaj, dawaj z nami

Ściśle powiązane miasto jest z tymi barwami

Niebiesko-czerwony, mój Bytom ukochany

Dwukrotny mistrz Polski, Ameryki rap pany

Sześć majstrów w hokeju, na ciele kurwa ciary

Co tak cię to dziwi że tak jestem w to wjebany

W Bytomiu urodzony na Polonię skazany


[Refren]

Dzisiaj to wszystko takie jakieś inne

Wiesz, takie czasy wiadomo przywykłem (tak)

Refleksyjny rap wzrusza, skłania do przemyśleń

A ty wspieraj lokalną drużynę (co) synek

Się przewinęła tu masa różnych durni (haha)

Stoimy razem, dalej, tacy dumni

Dumni z pochodzenia, z bytomskich korzeni

Tu gdzie błękit się mieni w przepięknej czerwieni


[Zwrotka 4]

Tak dużo cię ominie a może więcej zyskasz

Rób swoje chłopaku i obserwuj ten świat z bliska

W tym syfie tu nie jeden z nas tu ma tu swoją przystań

Pamiętaj, z każdej strony wrogów długa lista

Bandycki styl to miejski styl bycia

Temat przewodni: ulica, zakotwiczasz?

Czy jak cipa po jednym sezonie sobie znikasz (no)

Kibic, fan, chuligan i nieważne która liga

Dążenie do starcia, wyjazdy na hokej

Szczera miłość do klubu a nie robienie fotek

Jeśli jesteś taki sam to właśnie to doceń

Z podniesioną głową po rejonach chodzę co dzień

Te barwy to wszystko w co wierzę, mówię szczerze

Jak mi to odbierzesz to zabiję cię jak zwierzę (tak)

Jeśli wiesz co leży w naszym wspólnym interesie

To niech głośny doping zawsze po blokach się niesie


[Refren]

Dzisiaj to wszystko takie jakieś inne

Wiesz, takie czasy wiadomo przywykłem (tak)

Refleksyjny rap wzrusza, skłania do przemyśleń

A ty wspieraj lokalną drużynę (co) synek

Się przewinęła tu masa różnych durni (haha)

Stoimy razem, dalej, tacy dumni

Dumni z pochodzenia z bytomskich korzeni

Tu gdzie błękit się mieni w przepięknej czerwieni