Released on September 22, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1: Dan]

Znowu te tracki są ciężkie i może dlatego nam ciężej się wybić

Dawno nie śmigam na desce

To przez to że kręcimy nie tylko flipy

Same wykręcane miny przez te candyflipy

Tyle dymu, że problemu nie widzisz

To już nie wymóg, a kiepskie nawyki

Nie liczę dni kiedy jestem nieżywy

To spłynęło po mnie jak pot na pustyni

Leje się dobrze jak szot albo driny

Nie wylewam za kołnierz czasem to czyni historie

O których już nawet nie śnimy

Niebawem odpalimy cały potencjał, stopimy całe te winy

Nie biorę do serca tego, że mam przestać

Fajnie umierać od serotoniny

To stale nakręca na balet i gdzieś mam

Że zaraz kończymy, zaraz kończymy?

Jak szukasz tu miejsca weź sobie do serca

Już trochę powietrza i pozbieraj siły

Po co się nakręcać jak błędów nie odkręcimy

Życie to wkręta i ktoś zza kurtyny

Widzi nieszczęścia i poważne miny

Ty nawet nie wkręcaj, że ma na to wpływy

Stale to na nic jak coś daje do myślenia

Wiesz ale nie wyciągamy wniosków

Wykładam stale na to co nieważne

Więc znane mi palenie mostów

Tworzymy skałę, nie tylko w żołądku, wątrobie

Czy dalej nie licząc narządów

Mówią, że zdrowie to diament

Więc nie wiem dlaczego tak łatwo je popsuć

A skoro myślisz, że jestem z przypadku

To chyba logiczne, że odmienię grę

To w ekipie wspólny mianownik

Dlatego na celownik biorą i chcieliby zjeść

Pora ulotnić dym, robimy mgłę

Tylko nas dotknij, a zetnie Ci krew

Choćbyś chciał odbić to za chwilę spadasz

To chyba logiczne bo jesteś na dnie

Trafiam na windę i znowu jest lżej

Wychodzę inny i znowu mam zapał

Płodzę pomysły to pro-kreacja

Znowu me zmysły działają na maksa

Z mojej orbity mam widok na Was tak

Że rzygam, dziwny jest świat, a prawda

Pomiędzy nimi, mój wymiar i garstka

Ludzi rozkminia o czym jest ta gadka

Czasem odcinam się od tego bagna

Płynę oczyma po tafli gdzie gwiazda

To tylko iskra na ognisku światła

Człowiek się rodzi, a potem upada

To równowaga więc błędy naprawiam, a moje pole popisu

Już stało się na tyle żyzne

Że staje logiczne się, że nie przesadzam, hej


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]