Wiem, dojrzałem - kiedy patrzę na przeszłość
Dojrzałem, że do dorosłości dalej mi daleko
Mam skłonności do skrajności i trudności w stabilności
A moja rutyna to - ciągłość sinusoidy
W mojej głowie; ciągły zamęt, wszystko mi się miesza w niej
Pomieszanie z poplątaniem, ciężko mi tu znaleźć sens
Co jest grane ? Na poważnie, nie mogę już zebrać się
To związane z moim stanem, więc ogarnę co mi jest
Bez siły na bunt, już - przeciw samemu sobie
Wrażliwy na ból, cóż - znieczulony punktownie
Jak żyć; weź oddech - nie ma innej rady
Cała reszta to zbiór potrzeb; indywidualnych
Podejmując decyzję, dalej jestem chłopcem
Dziś sprowadzę krzywdę - jutro zmądrzeję po szkodzie
Znowu muszę leczyć, chociaż mogłem zapobiec
Dalej chcę naprawiać błędy, nie zapomnieć; tyle dobrze
Zdarza mi się pokierować ludzką wadą i tłumaczyć na to, niedoskonałością
Ważne, że potem wychodzę jakoś z twarzą, przyznaję się a konsekwencje biorę z pokorą
Mijałem się z prawdą, aż wpadłem na pomysł
By wziąć odpowiedzialność i spojrzeć jej w oczy
I nie kłamię w żywe, nawet jak strach ma je wielkie
I Tak na jaw wyjdzie bo nogi choć krótkie to wyciągnięte
Miałem mierzyć siły na zamiary, a nie mam zamiaru niczego robić na siłę
Dzisiaj nic nie muszę ale dla równowagi, dalej nie wszystko jest możliwe
Jestem zamknięty w sobie albo otwarty jak ogień
Wszystko w tak wąskim gronie, możesz popaść w klaustrofobię
Mój zdrowy rozsądek, czasem chodzi na L4
Zaczyna być ze mną gorzej, potrzebuję terapeuty
Wiem czego chcę - czasem działam wręcz odwrotnie
Chcieć to móc, lecz nie wystarczy chcieć by dojść gdzieś
Mógłbym przymknąć na to oko jakbym miał jęczmień
Ale powiedz mi po co, miałbym siedzieć i jęczeć
Jak wolę się przejść, zwykle przez ludzkie pojęcie
Step by step, nie pieprzenie "Jestem jaki jestem"
Samopoczucie dobre i mogę to tak ująć
Dziś przeżywam emocje, nie przez nie umieram w kółko
Ja nie odszedłem bez powodu i nie bez przyczyny tam nie wracam
Lubię wyzwania lecz w kwestii mojego miasta to głupota, nie odwaga - Także klamka zapadła
Nie wracam, po co zmieniać to co sprawdza się
To jak mnie odbiorą raczej mało tu oznacza wiesz
Wreszcie jestem sobą, no i tyle mi wystarcza, ok?
Tyle mi wystarcza. Tak jest