Do Rana

By CZUUX

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie wiem po co lejesz wódę

Jak i tak jej nie wypiję bo nie lubię

Zamawiam Uber, jak wszyscy czekają na cud

I znowu do mnie należy rachunek

Jedziemy do klubu skrótem

Kierowca pyta, czy rzucę mu tipa na furę

Pod koniec tripa dostaje napiwek

I mówi dziękuję

Wbijamy sobie do baru

Mocna wixa

Nie kumam tego klimatu

Na parkiecie tańczy panna zwinna

Ziomal mi mówi, weź do niej podlatuj

Ona piękna jak Afrodyta

Wiem, że zaszaleje znów dzisiaj

Patrzę jak ta ciałem wygina

Ona pyta co chcę do picia


[Refren x2]

Lalala

Z tobą do rana

Lalala

Z tobą do rana

Lalala

Cała noc nasza

Lalala

Lej szampana


[Zwrotka 2]

Ona wywija, choć brakuje tchu jej

Takie wariatki to lubię

Na loży chłopak jej popada w furię

Bo widział mnie na Youtubie

Ziomal mi mówi, uważaj w tym klubie

Dziwnie się patrzą ci ludzie

Ona mi mówi, że chce ze mną uciec

Mimo że chodzić nie umie

Dopijamy do końca drinki

Patrzysz się jakbyś chciała mnie zjeść

Rozpoznaję po śladach szminki

Szklankę twoją więc jestem safe

Bierzemy taxę i wpadamy do niej we dwoje

Ona chce prosto na hotel

Wbijam na booking zamawiam na stronie

Nie patrze nawet na kwotę


[Refren x2]

Lalala

Z tobą do rana

Lalala

Z tobą do rana

Lalala

Cała noc nasza

Lalala

Lej szampana