Released on November 29, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Majowe matury przeszedł jak burza pewny swojego sukcesu

Najdłuższe wakacje, wybiera kierunek, spokojnie mamuśka - bez stresu

Pod kloszem koleżków niewielu, dzieli ich kilometrów sporo

Jedyny rówieśnik, z którym na co dzień ma kontakt jest jego siorą

W październiku przywita Warszawę jak dziecko rzucone na głęboką wodę

Co ma wiedzieć o stolicy gość, który spod klosza dopiero wychyla głowę?

Na początku z planem zgodnie, Darek studiował, miał dobre stopnie

Nie ubrany był jakoś modnie, ambitny za to niewiarygodnie

Mijały tygodnie, schemat prosty, uczelnia, dom, nauka, kolosy

Rówieśnicy, melanże, sztosy, w pewnym momencie nie chciał być gorszy

Widzi różnicę, dwa światy, jara go to, chce więcej zabawy

Skumał się z jednym i drugim kumatym, pokażesz koleżko mi życie Warszawy?


[Refren]

To życie w mieście synek, bańka mydlana pęka

Korki, wieżowce, dźwięk syren, rękę myje ręka

To życie w mieście synek, bańka mydlana pęka

Tempa nie zwalnia życie, bo napędza je penga


[Zwrotka 2]

Pracować nie musi, byle by się uczył, hajs od mamusi wpada mu co miesiąc

WWA kusi, dużo więcej ludzi może tu wyłudzić od niego pieniądz Dawaj, dawaj, pokażę ci to i owo, usprawiedliwisz sobie obecność obowiązkową

Szykuj gotówę, potem lecimy do Sogo, akurat podjechał Uber, Vladimir otwiera okno

Kierowco, póki co prosto, zjeżdżamy na Wisłostradę

Kierowco czemu tak wolno? Dawaj przypierdol mu Władek

Na pokładzie z nami ziom co dopiero poznaje Warszawę

Kurwa czemu tak gorąco? Chciałem Uber, a nie saunę

Wynajęty klawisz na Bielanach, "Synku, jak se radzisz?" - pyta mama

Chyba jutro masz egzamin z prawa, i nie dbasz o siebie, słyszę, że znowu masz katar

Gdyby wyszło na jaw jaka prawda, to kobieta na zawał by padła

Jeszcze wiarę i nadzieję pokłada, że synalek Darek unika pokus diabła


[Refren]

To życie w mieście synek, bańka mydlana pęka

Korki, wieżowce, dźwięk syren, rękę myje ręka

To życie w mieście synek, bańka mydlana pęka

Tempa nie zwalnia życie, bo napędza je penga


[Zwrotka 3]

Kolejna chujowa ocena mu wpada, już mu nie przeszkadza, się zdarza

Wczoraj to by się chłopak załamał, dzisiaj swoje szczęście odnajduje w dragach

Rzadko widać go na korytarzach i w salach, ale za to często w okolicach kibla męskiego w barach

Nawet ci, co go wkręcili w to, twierdzą, że przesadza

Za tydzień od razu po sesji planował powrót, bo nie był na święta

Niestety nieświadomy wtedy był stanu swojego słabego serca

Mieszanka prochów, alkoholu i życia w stresach

Sprawiła, że dzień przed wyjazdem do domu Darek się przekręca