Beksiński flow

By Cywil

Released on December 26, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Moje łóżko jest jak kobieta, jak jak kobieta żeńską ma postać

Oddałbym wszystko w banknotach monetach, aby na zawsze móc w środku pozostać

Nie ważne czy jest po południu, czy jeszcze wcześnie

Najlepsze momenty mojego życia, spędzam poza nim - we śnie

Choć nigdy tam nie byłem, jedno mam pewne

Czuję się tak jakbym mieszkał w Holandii, nie chodzi o blanty, a o depresje

Trochę już dusze się w ciele, zmieniam nałogi jak cele

Daj dożyć 27 urodzin mój boży aniele

A potem leci, w najlepszą podróż, podróż życia

Do miejsca gdzie wszystko zacznie mi zwisać, za przewodnika Iana Curtisa

Mam i przebiegły plan, niesmaczny, zbawienny w skutkach jak tran

Aby na cały ten życiowy kram, odchudzić się dwadzieścia jeden gram

Nie wiem czy śmiać czy płakać

Czy bać się czy łapać

Ostatnią nadzieję na to że coś zmienię

Nim opuszcze ziemię i w proch się zamienię

I nie wiem już ziom

Czy warto udawać by dawać wam show

Bo wszystko słyszycie i tak nie czaicie

Nic #beksiński flow


[Refren x2]

Nie wiem czy śmiać czy płakać

Czy bać się czy łapać

Ostatnią nadzieję na to że coś zmienię

Nim opuszczę ziemię i w proch się zamienię

I nie wiem już ziom

Czy warto udawać by dawać wam show

Bo wszystko słyszycie i tak nie czaicie

Nic #beksiński flow


[Zwrotka 2]

Mój największy dar, jakbym zamienił w największe przekleństwo

Bo kiedy masz talent, wiedzę i wiarę, no to na starcie już jesteś zwycięzcą

Ale start to przecież dopiero początek drogi

Choć miałeś przewagę nie znaczy to wcale, że tamci za tobą nie mogli nadrobić (jej)

I nauczeni od samego początku zapierdalać

Bo mieli ciężej i mieli trudniej niż Ty co nie musiałeś się starać

Teraz rozpędem biegną do celu, wytyczając przy tym własny szlak

A ty se stoisz przyjacielu, tam gdzie stałeś linia meta/start

Start zamieniam w metę, blant zamieniam w fetę

Haj zamieniam w dietę, jeśli chodzi o emocje

Dar zamieniam w pretekst, uczucia w podnietę

Przestaje czuć cokolwiek, choć biorę więcej i biorę mocniej


[Refren x2]

Nie wiem czy śmiać czy płakać

Czy bać się czy łapać

Ostatnią nadzieję na to że coś zmienię

Nim opuszczę ziemię i w proch się zamienię

I nie wiem już ziom

Czy warto udawać by dawać wam show

Bo wszystko słyszycie i tak nie czaicie

Nic #beksiński flow


[Zwrotka 3]

Śmierć to przecież życia, to przecież życia najlepsza kochanka

Najpierw nadaje mu sens, a potem po woli po cichu wykańcza

Zapraszam do tańca, nie musisz nawet kroków znać

Idziemy razem w bal, panie proszą panów, dance makabr

Śmierć to przecież życia, to przecież życia najlepsza kochanka

Najpierw nadaje mu sens, a potem po woli po cichu wykańcza

Kończymy audycje, gra zakończona

Do usłyszenia wkrótce, Beksiński Tomasz


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]