Released on May 24, 2018

Thumbnail

[Intro: Cypis, Kaczmi & DJ Trakmajster]

Jest sobota a więc chlej (Więc chlej, więc chlej, więc chlej, więc chlej)

Jest sobota a więc chlej (Więc chlej, więc chlej, więc chlej, więc chlej)


[Zwrotka 1: Cypis]

Dzwoni galaxy taryfa czeka

Szybko do klubu bo czas ucieka

W kolejce czeka panna na loda

To patologa jebana trzoda

Ona na gacie jeszcze za młoda

Z pizdy jej leci jak z kranu woda

Taka jest moda, nic nie poradzisz

Drinka postawisz, no to jej wsadzisz

Banan i rura i czas na dziura

Zaraz poczuje berło króla

I tak se chula, lubi na pieska

Niedługo pewnie w klubie chyba zamieszka

Wypijesz leszka czy może żóbra

Jebana damulka nie pije bubla

Nie bądź wybredna, takich nie lubię

Jebnij kuflowe i dawaj w gumie


[Refren: Cypis, Kaczmi & DJ Trakmajster]

Jest sobota a więc chlej, barman wóde lej

A ty mała dupy dej i do rana chlej

Chce dotykać cipki twej i zamoczyć w niej

Nie żałuj wódki i cipeczki swej

Jest sobota a więc chlej, barman wóde lej

A ty mała dupy dej i do rana chlej

Chce dotykać cipki twej i zamoczyć w niej

Nie żałuj wódki i cipeczki swej


[Zwrotka 2: Kaczmi]

Młoda panna z ryja zdzira

Za to włosy jak Shakira

Na parkiecie odpierdala

Chyba dawno nie ruchała

Bo tak dziś zażuca dupą

Że się chłopy zlecą kupą

W kiblu robi również lody

Za drinka z wódki i gazowanej wody

Złote przewija potykiem jest rów

Robi chlup w dziób, laska ka put

Innym to dziś nie przeszkadza

Byle była w nogach władza

Bo dziś szopka jest w pizdu

Wjeżdża kreska i jest gnuj

Najebani drzemy ryje

Tu się nie śpi, tu się pije (Pije, pije, pije, pije)


[Refren: Cypis, Kaczmi & DJ Trakmajster]

Jest sobota a więc chlej, barman wóde lej

A ty mała dupy dej i do rana chlej

Chce dotykać cipki twej i zamoczyć w niej

Nie żałuj wódki i cipeczki swej

Jest sobota a więc chlej, barman wóde lej

A ty mała dupy dej i do rana chlej

Chce dotykać cipki twej i zamoczyć w niej

Nie żałuj wódki i cipeczki swej


[Zwrotka 3: DJ Trakmajster]

No i jesteś w swą porę

Mamy tu after, który jest be forem

Na ból głowy kilka toreb

I jeszcze kilka jak jesteś hardkorem

Kiedy be for przechodzi w after

Wspomagacze dostarczy kartel

Ty ze stujki przejdziesz w parter

Powroty z tego nie są łatwe

Wchód słońca to zachód powie

Dasz radę jeszcze tu jedną dobę

Dasz radę jeszcze tu kilka godzin

Podkręć jak faza schodzi

Kiedy ranne wstają zorze

Najwyżej obydzisz się na SORze

Ale puki nie jest najgorzeń

Tańcz, tańcz, puki jeszcze możesz (Możesz, możesz, możesz, możesz)


[Refren: Cypis, Kaczmi & DJ Trakmajster]

Jest sobota a więc chlej, barman wóde lej

A ty mała dupy dej i do rana chlej

Chce dotykać cipki twej i zamoczyć w niej

Nie żałuj wódki i cipeczki swej

Jest sobota a więc chlej, barman wóde lej

A ty mała dupy dej i do rana chlej

Chce dotykać cipki twej i zamoczyć w niej

Nie żałuj wódki i cipeczki swej