UJEBANE GŁOWY

By Cvrmel

Released on November 16, 2020

Thumbnail

[ZWROTKA 1]

Mnie już nie sycą płotki

I nie jarają plotki

Wyszedłem poza schemat żeby palić mosty

Jestem pojebany tak jak bondage

Wszystko jebnie niczym nowe znajomości

Jak założę kiedyś profil będę robił tam shitposting

Jak się wjebie kiedyś w beefa będę kurwa bezlitosny

Jak wypadnę znowu z bitu będziesz musiał mnie przeprosić

Jak go wygrasz jakimś cudem może postawię ci pomnik

Nocą wodospady by napełnić cały zbiornik

Znów latam po mieście znowu ujebane głowy

Nie czekam na lato żeby znowu zrobić zbiory

Nie idę na skróty, ciągle stawiam sobie kroki

Jestem znowu tu najwyższy, bo cenię wysokie loty

Nie liczę poniżej dychy, ty to liczysz jako topy

Najgorsze w byciu najgorszym by niе stracić przy tym głowy

Spróbuj nigdy nie odjebać patrząc na te samochody

Jеbią mnie wasze problemy, bo nie lubię grać na boty

Jak się znowu zajebałem to pije mistyczne smoki

Mam wysokie stany, zawsze zwiastuje kłopoty

Nie było nas w tych stanach tam chłopaki mieli glocki

I bomby

Chcę by było siwo jak w 90'


[ZWROTKA 2]

To nie moje stilo

Ten bit ma 4 lata, mogę pod niego nawinąć

Bo nie chodzi mi o bilon

Nie zrozumiesz tego świat jest trudny

Wszyscy płyną przez ocean wypierdalaj z mojej łódki

Gdybym urodził się w wwa to bym wydał to na kurwy

Nie bluźnij chociaż bardzo cie nie lubie nic nie odjeb będę dumny

Nie jesteśmy znajomymi, bo nie chodze na imprezy i nie potrzebuje kumpli

Ciągle jestem dzieckiem

Nadal śmigam w hoodie

Z ziomalami w głowie mamy bardzo duże ruchy

Chcemy to obrócić i przerobić to na stówy

Dorastanie nauczyło jak przerabiać to na buchy

Nie pytajcie mnie o dissa, oddaliłem zarzuty

Wiem, ze lubisz słuchać jak obrabia się te suki

Mogę ci nawinąć o obrabianiu dupy

Możemy nawinąć razem, wiem, że to odrzucisz