DEMON

By CORALDEATH

Released on March 29, 2024

Thumbnail

Ty mów mi outlaw gracz, brudny jak cypress flat

To nie jest GTA chciałbym móc cofnąć czas

Żeby naprawić nas żeby móc zdobyć hajs

Stopa werbel no i bas z demonem już nie mam szans


Czasem mam na sobie stary but albo to jest jakaś moja stara rana

Nie śpię w nocy żyje jak nietoperz tylko dlatego że wena mi pozwala

Od dawna zdemotywowany jestem ale dalej jakoś dla niej ciągle się staram

Znowu pisze tylko co mnie boli więc dlaczego ciągle otrzymuje brawa

Serca więcej nie rozłożę dla niej jeśli to tylko szybka zabawa

Od dwóch lat już z nikim nie rozmawiam sam z pokoju tylko siedzę

Albo jest mi już z tym dobrze albo mogę nazwać to przyzwyczajeniеm

Kurewsko bałem się że się niе zmienię przez to że dawała ciągle nadzieje

To przez demona mam złudne pragnienie miał mnie pilnować teraz mnie pogrzebie

Od dawna nie wiem co z nami się dzieje moja głowa już topnieje

Moja moja głowa dalej nie wie

Czy to dla mnie jest podziemie (czy to dla mnie?)

Czy się skończą me obsesje to pewne moja muza będzie jak odejdę CORAL


Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem z nią

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną

Gdy w końcu odejdę będzie lepiej bo

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną

Cały świat przede mną zrobił się już za mgłą

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną

Wszystko czego dotknę od razu zmienia się w zło

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną

Powiedz coś bo słyszę tylko cisze i stare klisze które palą mosty wciąż

Ty mi powiedz jak mam to z siebie zdjąć

Nie dam rady już tego z siebie zdjąć

Demon ciągle ciągnie nas pod prąd

Wiele razy w życiu popełnił błąd

Dalej czekam kiedy przyjdzie ostateczny sąd

Mam na sobie bilon to nie tico tylko gibon

Chroń mnie proszę Panie Boże bym nie upadł jak babilon Ja

Farsa farsa znowu życie mnie przerasta

Nigdy nie wyplewię chwasta

Ja to nowa nadchodząca w Polsce gwiazda


Ty mów mi outlaw gracz, brudny jak cypress flat

To nie jest GTA chciałbym móc cofnąć czas

Żeby naprawić nas żeby móc zdobyć hajs

Stopa werbel no i bas z demonem już nie mam szans


Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem z nią

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną

Gdy w końcu odejdę będzie lepiej bo

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną

Cały świat przede mną zrobił się już za mgłą

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną

Wszystko czego dotknę od razu zmienia się w zło

Demon patrzy, demon patrzy

Myśli mi schną