[INTRO: Gryszpin]
Te odwieczne pytania...
Kim, czym? Po co?
Dochodząc do wniosków już wstępnie chce się przecież...
Podziękować..komuś..
[Refren: KiQu & Gryszpin]
Ej! chwała karabinom
I z kurwy-wiaro..WARA!Od nas!
Coś jak "precz z morfiną!"
"Aspiro a respirar"...,
A...ta wiara versus miłość -
- to walka by się starać!
Wiara versus miłość
Miłość versus wiara!
[Zwrotka 1: Gryszpin]
Wstępnie, za energię chce się przecież podziękować komuś
Kto ją odbierze, znasz ten interes, masz go w swej wierze, #WIELKI SOJUSZ
Na ślepo w ocenie własnej, szczerze błagam, niech ci co wybierają bogów
Nie zapomną nigdy o prostej dobroci, którą trzeba jednak wyjąć spod spodu
Mętnie, ale dosadnie - jak się przypatrzysz, obraz pustej kartki
Przemawia nawet bez adnotacji, co gdy naniesiesz na nią bzdury, zgadnij
Zapisy racji... a czasy matni nie kończą się! dziwne? PADNIJ
Piszę co słyszę, uwzględniam ciszę, oooooprawca nas karmi
Ten sam gatunek = ten sam ratunek, a tam ktoś chce wcisnąć guzik
Czemu to czuję? nad miastem chmurę rozświetla życie tych wszystkich ludzi
Pzypatrz się łunie, ujrzyj swą część. Rozumiesz? TY, JA - jako strumień
My - jako LUDZIE, po prostu uwierz - dajemy, bierzemy nie tylko na próbę
Nie tylko na pokaz - na swe podobieństwo, gdy ciężko, to "męsko", gdy "lekko" - rozpierdol
Dziękuj! dziękuj! dziękuj! niekończąca się spirala lęku
Czy więc jest różna? ta wiara w człowieczeństwo? w to - co jest?
Porównasz, odróżniasz? Kto stworzył twe niebo i piekło?
[Refren: KiQu & Gryszpin]
Ej!chwała karabinom
I z kurwy-wiaro..WARA!Od nas!
Coś jak "precz z morfiną!"
"Aspiro a respirar"...,
A ta wiara versus miłość -
- to walka by się starać!
Wiara versus miłość
Miłość versus wiara !
[Zwrotka 2: KiQu]
To niby prosta linia, dla mnie slalom gigant zjeżdżam w dół coraz szybciej
Powoli mnie nie widać mówią podkręć tempo nie mam czasu się ukrywać
Przecież to banalne , nie widać upadków tylko sekundy na zegarze
Jeszcze ogarnę, nawet jak spadnę, wszystko do siebie dodałem
Spoglądają w moją stronę, pytają jak to robię - czy udaje skomplikowanie
Widzę prostotę , przestałem się zastanawiać - nie czekam na podanie
Staram się jak potrafię, zbuntowane otoczenie zmienia nas w bestie
Udowadniam, że można zostać indywidualnością w stadzie jeszcze
Popadłem w artyzm, wszędzie czeka na mnie sztuka już nawet nie zaczynam szukać
Zmuszam się a chciałem zostać wolny w świecie gdzie kurwa ma większe uznanie od nich
Słucham tych dźwięków jakby inaczej, widzę kolory słuchając marzeń
Tracę wiarę, kiepski przypadek, wyciągam z lekcji setki notatek
Przestałem ufać sobie, przez to trzymam dystans do innych - jestem pewien
Większość tylko węszy jaki będzie zysk, liczy korzyści ponad doświadczenie
Liczni naiwny żyją wśród nas, my w lustrach jak każdy - co więcej powiedzieć
Ciężko spojrzeć w twarz ,odpalamy chore jazdy - uciekamy przed spojrzeniem
[Refren: KiQu & Gryszpin]
Ej!chwała karabinom
I z kurwy-wiaro..WARA!Od nas!
Coś jak "precz z morfiną!"
"Aspiro a respirar"...,
A ta wiara versus miłość -
- to walka by się starać!
Wiara versus miłość
Miłość versus wiara!